Zaloguj   |  Zarejestruj

TOMASZ JERZY KOWNACKI - WESTCHNIENIA - wybór wierszy

Oceń wiersz:: 
Średnia: 4.7 (11 głosujących)

    

    

      ZAMYŚLIŁEM SIĘ

Zamyśliłem się wspomnieniem 
Gdzie konwalie rosły 
Co lekkim tchnieniem 
Woń młodości niosły. 

Gdzie mogłem wspomnieniem, 
Leżąc wśród kwiatów, 
Zamyślić się śnieniem 
O lepszym ze światów. 


            Longmeadow, 13 I 2006
            Wiersz czytany w audycji "Poczta Literacka Radia Białystok" 09 II 2006r.

            
            

    MONICA AGATHA

W małym okienku
Mała twarzyczka
O małym wdzięku
Małym paluszkiem
W swym małym ręku
Małe śniegu płatki
Na małe kwiatki
Kładła w zachwycie
Dużym jak jej małe życie. 


            Longmeadow, 09 XII 2005
            Wiersz czytany w audycji "Poczta Literacka Radia Białystok" 09 II 2006r.

            
            

    ZAPOMNIEĆ

W życiu codziennym 
stworzonym przez naszych bogów 
Sakrament siedmiu grzechów 
Znużeni puszczamy mimo 
I pijąc tanie wino 
Tanio w myślach kino 
Kręcimy, nieme 
Marzenia i myśli tandetnie 
Wspaniałe, świetne, 
Niezniszczalnie walne, 
Jak wiatry halne 
Przeminą 
I nie będzie winą, 
Bo zginą, 
Więc zapomnijmy... 

            Białystok, 02 II 2006

            
            
            
    STARE ZDJĘCIE

Przekopując sterty starych papierów
Jakby z nikąd wpadło w ręce zdjęcie
Siedzącego chłopca na plaży.
Niby nic - piach, woda,
Drzewa, szuwary - przyroda,
Jeno na młodzieńca twarzy
Widać było, zda się,
Przyszłość legła i marzy
Dalekich wypraw, wikingów, fiordów i gejzerów... 

            Longmeadow, 09 XII 2005
            Wiersz czytany w audycji "Poczta Literacka Radia Białystok" 09 II 2006r.

            
            

    SPOD STAREGO KAPELUSZA

Niebo spłynęło łzami 
Tęsknoty za latem. 
Drzewa roniąc mokre liście 
Okrywają ziemię dywanem 
Tkanym wyobraźnią wiatru. 
Ulicą jesieni idzie człowiek 
Przytłoczony ciężarem życia 
Leżącego ciężkim workiem 
Na przygarbionych plecach, 
A natura chwyta 
Rękoma wiatru 
Wspomnienia wiosny 
Ulatujące spod starego kapelusza. 

            Grajewo, 28 X 1996
            
            
            

    A CZAS UMYKA

A czas umyka
Przecieka kuchennym kranem
Ulatuje nieszczelnym oknem
Spala się ostatnim papierosem
Pogłębia koleiny zmarszczek
Odjeżdżając autobusem wspomnień 

Kupiłem więc wczoraj zegarek
By nie spóźnić się przeminąć. 

            Grajewo, jesień 1996
            Wiersz czytany w audycji "Poczta Literacka Radia Białystok" 09 lutego 2006r.

            
            
            

    W SZAREJ DZIELNICY

W szarej dzielnicy 
Na brudnej ulicy 
W rdzawej kałuży 
Dziecko statki puszczało; 
A obok dzień się dłużył 
I jak z cebra lało 
Na brudnej ulicy 
W szarej dzielnicy. 

            Longmeadow, 13 I 2006
            Wiersz czytany w audycji "Poczta Literacka Radia Białystok" 09 II 2006r.