niezależny
prywatny
portal
kulturalny
Kisi, Zuzi
Dominice
Mariannie
since 2001 v5.01
Czwartek, 11 marca 2010 r.  imieniny: Konstantego, Lutosława, Benedykta Zaloguj   |  Rejestracja  |
Przykład rozwijanego menu

THOMAS J. KOWNACKI

TJK ©Thomas J. Kownacki

AUTORZY FELIETONÓW
Kownacki
    TO PRZECIEŻ, TO TYLKO Pi(E)S JEST, TYLKO.

Komentarze[ 7 ]

11.09.2007

    Zasady zobowiązują. Tak. Jednak po raz kolejny złamię zasadę, że na tej stronie będę się wystrzegał polityki.
   Władza widzi elektorat jak kawałek kiełbasy. I onże widzi się tak samo.
   No, i dobra! Każda władza tak widzi. Ale, gdy w niewyszukany sposób, w biały dzień robi ze mnie wała, to krew we mnie wzbiera i zaczynam puchnąć. A jak puchnę codziennie, to muszę w końcu pęknąć. No, nie ma bata. Muszę.
   Włączam polską telewizję, głównie TVN24 i jakbym włączył w połowie "Dzień Świra":

   "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu..."

   I fajnie. Tylko, że z tym elektoratem i władzą jest tak jak ze wspomnianym scenariuszem. W jednej ze scen bohater się wścieka na psy robiące kupy gdzie popadnie i ich właścicieli mających ten fakt tam gdzie ich pupile skutek przemiany materii. I znowuż - fajnie?! Jak na Polskę przystało. Tylko w Polsce każdy widzi różnicę pomiędzy psem robiącym kupę pod oknem, a człowiekiem robiącym to samo. A ja pytam, jak bohater tego filmu:

    "-Co mi tu Pani sra pod moim oknem?
    -To przecież, to tylko pies, tylko.
    -To co, że pies? To ma mniej gówniane gówno od człowieka?"

   Bo, przecież urzędnik, czy to premier, listonosz, prezydent, czy referent, ma służyć petentowi. Tymczasem urzędujący w Polsce z nadania wyborczego sprawiają wrażenie wspomnianego psa, któremu (w przeciwieństwie do człowieka), wolno bezkarnie robić kupę gdzie popadnie i nie wolno powiedzieć ani słowa o posprzątaniu. I w tym rozumieniu człowiek, jako elektorat, się na to zgadza. Wręcz to popiera. Wszak wybiera.
   W zasadzie nie powinno to dziwić. Opozycja, mogąc rozgonić i rozliczyć rządzących, ma siły zaledwie na połowę tego - rozganiają. Niestety, na rozliczenie elektorat nie liczy i siłą rzeczy skłania się do bardziej pragmatycznych partii. Opozycja, mająca duże możliwości, jawi się zbyt mdłą i rozmytą w działaniu, i dla wspomnianego elektoratu nie widzi się, pomimo dużego potencjału, siłą sprawczą.
   Dlatego też myślę, iż najbliższe wybory nic nowego nie wniosą.
   Szczególnie, że ci sami politycy stają kadencyjnie, raz z tej, a raz z tamtej strony barykady, za każdym razem wycierając sobie mordę Bogiem, Honorem, Ojczyzną. Może trzeba wybrać jak miliony naszych rodaków. Rzec za poetą:

   "... Jedźmy, nikt nie woła."

   I gonić za normalności...
   Póki co postarajmy się być normalni na miejscu. Po prostu - idźmy do wyborów!. Tylko w ten sposób możemy mieć władzę lepszą od tej, co mając trochę więcej niż 10% poparcia całego elektoratu, mieni się siłą upoważnioną do zmian. Zmian nieprzyjmujących słowa krytyki, zmian rewolucyjnych.
   Życząc świadomych wyborów pozdrawiam.

T.J.K.



.
KOMENTARZE: Do góry     Na dół
* Wszystkie pola muszą być wypełnione. *

Imię:       

* Każdy z komentarzy jest opinią wpisującego.
Właściciel strony nie bierze odpowiedzialności za ich treść. *


Kisia        - 23 września 2007 r, 10:49

Bo w tym obozie panuje tylko jedna zasada-"Albo zgadzasz się ze mną bezwarunkowo w 100% albo jesteś wróg"-ustalana przez "Najwyższego".I nie ma żadnego znaczenia jakiej dziedziny życia społecznego czy politycznego to dotyczy.Jest tylko jedna słuszna racja,jeden słuszny pogląd bo tak powiedział "najwyższy". Reszta jest beeeeeee i trzeba z tym walczyć.Czy coś Wam to przypomina? Bo mnie bardzo.Mały dyktator i to nie ze względu na wzrost, ale na osobowość.
Zgadzam się z Ewą Jesienną i Reną- nie ma świętości,nie ma kultury.Jest tylko wzajemne obrzucanie się g... i brak poszanowania dla podstawowych zasad dobrego wychowania.
Jeśli chodzi o wybory to trzeba w nich uczestniczyć dla spokojności własnego sumienia.Kto nie dokonuje wyboru prze wrzucenie swego głosu do urny ten nie ma prawa narzekać.Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam serdecznie



~rybok~        - 14 września 2007 r, 04:46

Jeszcze raz ja - rybok - napisałem, że wypada zgodzić się z komentarzami poniżej - przepraszam najmocniej, ja sie z nimi zgadzam
Prawdopodobnie odradzę wam też Śniardwy, ale kto wie? zobaczymy jutro. To specyficzne jeziorko
Odpocznijcie w Niedzielę, albo kiedy chcecie



~rybok~        - 14 września 2007 r, 04:26

Cóż, wypada zgodzić się z komentarzami poniżej
No, może poza Zorką, bo jakoś nie trafiłem na wcześniejszy felieton traktujący o tym, albo przeoczyłem go Poza tym Zorko, z Tobą też się zgadzam
Odradzam Świętajły, jeśli chodzi o płocie kalibru pancernika prawdopodobnie poszły już spać. Co prawda można użyć echosondy, ale co to za przyjemność takiego wędkowania
Miłego łikiendu, tak po polsku



ewajesienna        - 13 września 2007 r, 07:52

Jestem totalnie zniesmaczona. Żyję okropnie długo i ciągle nie mogę się doczekać, aby żyć w świecie zgodnym ze zdrowym rozsądkiem i wszelkimi kanonami dobrego wychowania. Jak można stale nienawidzić ludzi prócz samego siebie? Jak można tak bezkrytycznie uważać - że tylko ja jestem mądry? Jak można zachłystywać się pustosłowiami i do tego często wypowiadanymi skandaliczną polszczyzną? Jak można być stale nabzdyczonym. Wszystkie władze chorowały na to samo hołubione przez klakierów- a ja je pamiętam od Bieruta. Wcześniejsze poznałam z książek.



duszek83        - 12 września 2007 r, 22:47

...AMEN



rena        - 12 września 2007 r, 10:32

Wszystko co napisałeś to prawda i to święta prawda. Szkoda tylko, że już nie ma świętości. Toruń to miasto które się źle kojarzy a teraz jeszcze sanktuarium Maryjne na jasnej górze służyć ma do schadzek pseudo polityków. Mam nadzieję, że tym razem uda się nam jako mądremu narodowi, nie tylko po szkodzie iść i świadomie głosować wszak od nas nasz los zależy.



Zorka        - 12 września 2007 r, 04:44

Aha, coś w tym jest, że się skłaniamy do bardziej "pragmatycznych partii". To troszkę tak, jak wspominałeś w jednym z wcześniejszych felietonów, po prostu wybieramy, w naszym mniemaniu, silniejszego. Tylko, czy to dobrze? Najlepszym rozwiązaniem wydaje się 100% frekwencja, ale nie możliwa do osiągnięcia. Cóż...
Również życzę świadomych wyborów, a przede wszystkim uczestnictwa w nich.
Pozdrawiam



Skomentuj     Do góry .

O autorze

FELIETONY TEGO AUTORA
2007
to tylko
alveo
dolozywszy
bezsennosc
powroty
zycie
2006
co ma
teczka
rozprawka
lepsza
2005
pochopna
gdy zima
2004
więcej nie
polska już
2001
miesiac
coś, mniej

INNE TEKSTY
TEGO AUTORA
bajki
fraszki
limeryki
opowiadania
piosenki
wiersze
  strona główna  |   artykuły  |   bajki  |   ciekawostki  |   felietony  |   fotografia  |   fraszki  |   dowcipy  |   kontakt email  |   kontakt gg  |   księga gości  |   kulinaria  |   lepieje  |   limeryki  |   newsletter  |   o autorze  |   opowiadania  |   opowiesc w odc.  |   piosenki  |   reportaże  |   wiersze  |   życzliwe linki  
© 2006-2010 - Thomas J. Kownacki
gości - 1227043, dziś - 196, on-line 9, users 1