Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

ŁAWECZKA

Blog Wojtka, zbiór tekstów z Rajgrodzkich Ech z rubryki pt. WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (61) WRZESIEŃ 2017

   18 września w Urzędzie Miasta odbyło się spotkanie burmistrza z sołtysami. Nie była to data przypadkowa. W tym dniu sołtysi rozliczali się z zebranej III raty podatku i jeśli nawet który o zebraniu zapomniał, to mu miłe panie z podatkowego referatu o nim przypomniały. Zebranie w większości poświęcone było realizacji funduszu sołeckiego, który to fundusz z kolei w większości dotyczy dróg gminnych. Wieści z realizacji prac drogowych były i pomyślne i niepomyślne.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (60) SIERPIEŃ 2017

   Nie wiem, czy Państwo zauważyli, że nasza – niemalże przysłowiowa – zawiść sąsiedzka zyskała w ostatnich latach nowe oprzyrządowanie. Otóż za Niemca donoszono, że ktoś zaszlachtował świniaka albo że ma nie po chrześcijańsku w rozporku. Za komuny w dobrym tonie było wskazywanie stosownym organom, zwłaszcza przed sąsiedzkim weselem, że w sadku za stodołą bulgoce bimber. Dziś do stosownych organów wpływają anonimy, że rolnicy niesłusznie pobierają unijne pieniądze.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (59) CZERWIEC, LIPIEC 2017

   I znów mieliśmy ciekawe „Sprawy różne”. Chociaż wydawać się mogło, że ich nie będzie. Już, już przewodniczący Rady miał wyrzec sakramentalne „Zamykam obrady sesji”, kiedy przypomniał sobie, że radna Helena Truszkowska rozdała materiał do dyskusji.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (56) LUTY 2017

   Na sesji Rady Miasta w dniu 17 lutego burmistrz przekazał radnym i sołtysom Stanowisko Związku Gmin Wiejskich Województwa Podlaskiego w sprawie planowanych zmian w ordynacji wyborczej zmierzających do zniszczenia polskiej samorządności. Ponieważ do stanowiska tego odnosi się w swoim artykule red. Sobolewski, a i ja dorzucam swoje 3 grosze, uznaliśmy, że należy Państwu przekazać je w całości. Aby uniknąć utrudniających lekturę odnośników, pozwoliłem sobie swoje uwagi nanieść (kursywą) bezpośredni na prezentowany tekst.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (55) STYCZEŃ 2017

   Przed świętami zaproszony byłem na spotkanie opłatkowe w Ośrodku Pomocy Społecznej. Rozpoczęło się ono – jak co roku – jasełkami przygotowanymi przez panią Marzannę Piotrowską. W tym roku pani Marzanna zaprosiła do współpracy panie Helenę Truszkowską i Annę Wróblewską – dwie spośród wielu założycieli Stowarzyszenia „Nadzieja”. Panie Hela i Ania poprosiły zaś o pomoc dzieci – zarówno pełnosprawne jak i niepełnosprawne, zarówno swoje jak i innych członków Stowarzyszenia. A dzieci – każde jak umiało- bardzo się starały: czułym gestem przytulić Dzieciątko, starannie wyrecytować swoje kwestie, czyściutko zaśpiewać kolędy. To był występ na dobrym poziomie i z mądrym przesłaniem.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (54) LISTOPAD, GRUDZIEŃ 2016

   Na sesji Rady Miasta w dniu 31 października była głosowana poprawka budżetowa zabezpieczająca środki na remont remizy strażackiej w Woźnej Wsi. Merytoryczna dyskusja nad projektami uchwał odbywa się na posiedzeniach komisji, zaś prowadzący te obrady, na sesji przedstawia (niestety często zbyt skrótowo) jedynie jej wynik. Tym razem jednak dyskusja przeniknęła na sesję

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (53) PAŹDZIERNIK 2016

   Oj, rozimprezował się sołtys Wojciech okrutnie. We wrześniu tak go wciągnęła impreza „belowanie sianokiszonki”, że zapomniał napisać „Ławeczkę” (za co bardzo przeprasza). A dalej to już imprezy poszły jedna za drugą. Zaczęło się zaraz po ostatniej sesji Rady od namawiania się z panią Anną Graczewską, vice przewodniczącą Rady Miasta, pełniącą jednocześnie urząd sołtysa w Pieńczykówku. Namawianie zakończyło się ustaleniem, że zrobimy kiedyś „Bal Sołtysa”. Zadeklarowawszy poparcie dla inicjatywy pani Ani pojechałem imprezować do Krakowa.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (52) WRZESIEŃ 2016

   Jeśli bym napisał, że byliśmy gwoździem programu, oskarżylibyście mnie o manię wielkości. I słusznie . Więc nie napiszę. Zresztą nie o „gwiazdorzenie” tutaj chodziło, tylko o coś innego. O co – wyjaśni się, mam nadzieję, pod koniec tego tekstu.

Strony