Tak dyskutowano na starej Chacie

85 posts / 0 new
Ostatni wpis
olo (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

z tego co mi wiadomo, to jedyną w miarę skuteczną i pewną metodą badania na obecność candidy w ustroju jet RT PCR, które w polsce wykonuje (odpłatnie) Centrum Badań DNA (http://www.cbdna.pl/)

Marek (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Witam. Chciałbym opisac swoj problem, bo sam juz nie wiem co robic, wszyscy mi mowia ze przesadzam i nic mi nie jest. Ale od poczatku. Od malego duzo chorowalem, salmonella, przeziebienia , anginy itp. Wiadomo lekarze w Polsce byli na poziomie sredniowiecza - not o antybiotyk. Mialem tez ciagle problemy z zatokami (wieczny katar), tabletki, wymazy, lampy itp. Mialem nawet robiona punkcje (igla w nos itd naprawde nie polecam). Do tego skrzywiony trochu nos (niedobra hustawka ;) . Nie mam wszystkich objawow : krótka pamięć, swędzenie odbytu i skóry, nadwaga, bole glowy czasami (zreszta jak kazdy), nadmierne pocenie sięnerwowość, wybuchowość niestrawność, niecierpliwość, gazy, wzdęcia, odbijanie się, zapalenia zatok (przeziębienia),imne dłonie i stopy. I to praktycznie wszystko. Wiem ze to nie poradnia, ale jesli ktos moglby sluzyc rzetelna rada to chetnie. Czy te objawy sa wystarczajace? Duzo ludzi je ma mimo ze nie jest chora. Nie wiem co robic i gdzie sie zglosic , bo jak wiadomo w osrodkach robia badania na odpier...

Pati (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Marku, ja mam w większości identyczne objawy jak Ty więc doskonale rozumiem co czujesz, co przeżywasz. Ja polecam zrobienie podstawowego badania na obecność tego paskudnego grzyba candidia ;] podobno najlepsza jest gastroskopia lub kolonoskopia ale również posiew kały na wykrycie tego drożdżaka a przy okazji jakiś innych osobników zamieszkujących nasz organizm (mam na myśli pasożyty). Warto wykonać to badanie na uspokojenie własnego sumienia i rozpoczęcia właściwego leczenia. Polecam również stronkę: http://www.zdrowie.klips.org/candida_tlumaczenie.htm pozdrawiam i życze powodzenia w dalszej diagnozie

Nutka (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Witam,

na własną rękę robiłam badania w CB DNA w Poznaniu wspomnianym poniżej przez olo http://www.cbdna.pl/index.php/oferta.html. Koszt panelu grzybiczego spory - 390 zł, ale od razu wykrywają 6 różnych grzybów. Można też zamówić zestaw wysyłkowy do domu. Wyszło mi zakażenie dwoma rodzajami candidy. Niestety moja lekarka zanegowała te badania, ponieważ są jakościowe, a nie ilościowe. Stwierdziła, że taki wynik określony mianem "pozytywny" nic jej nie mówi i ona nie będzie podejmowała się u mnie farmakologicznego leczenia kandydozy. Z chęcią natomiast zapisała mi kolejny antybiotyk na moje dolegliwości (złe wyniki moczu, zmiany skórne, powiększone migdały). Oczywiście wiem, że muszę poszukać innego lekarza licząc na to, ze w końcu trafię na kogoś, kto potraktuje mnie poważnie i nie będzie sugerował hipochondrii. No i na pewno dieta, chociaż trochę mnie to przeraża :( Zaliczam się do grona tych, którzy nie potrafią powstrzymać się od jedzenia słodyczy (grzybki wołają papu!) i wiem, że ciężko będzie mi wytrwać :( Wszystkim walczącym z tym paskudztwem życzę powodzenia i pozdrawiam!

ps. gdybyście znali jakiegoś dobrego lekarza zajmującego się tematem kandydozy u dorosłych w Szczecinie lub okolicach, to dajcie znać!

N.

Ines (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Po zrobieniu badania na obecność candidy do jakiego lekarza trzeba się udać aby podjąć leczenie.Proszę o odpowiedź.

siostra autystyka (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Do żadnego, lekarze nie podejmują się leczenia kandydozy, gdyż dotyczy ona "wyłącznie ludzi po chemioterapii i z HIV". W innych przypadkach musiałby im się zawalić światopogląd. Tego nie leczy się farmakologicznie, tylko dietą. Farmakologicznie można walczyć z poszczególnymi objawami, np. skórnymi, ale to nie rozwiąże problemu.

malgo (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Witam wszystkich. Bardzo cieszę się, że trafiłam na tę stronkę. Artykuł jest bardzo dobry i moim skromnym zdaniem wyczerpujący. Czytając Wasze komentarze uświadomiłam sobie, że nie jestem sama. Mam 16-to letniego syna, który od dzieciństwa choruje. Początkowo były to anginy ropne, później zapalenia oskrzeli a na koniec alergia wziewna, która to była przyczyną moich trosk. Dopiero od tygodnia przejrzałam na oczy i uświadomiłam sobie, że to nie alergia była główną przyczyną chorób mojego dziecka a z dużym prawdopodobieństwem była to Candida. Moje dziecko przez wiele lat brało farmaceutyki, a ja starałam się wynajdywać różnego rodzaju specyfiki podnoszące jego odporność. Gdyby nie to, że syn przez dwa miesiące kaszlał nie wiadomo dlaczego, a prześwietlenie płuc wyszło niepokojące ze wskazaniem Sarkoidowy, a Pani Ordynator z kliniki odmówiła mi przyjęcia na oddział dziecka póki nie zrobię konsultacji laryngologicznej i gastrologicznej wykluczającej innej przyczyny kaszlu, to pewnie do tej pory szukałabym dziury w całym. Dopiero gastrolog wysłuchał uważnie tego co dzieje się z moim synem i skierował na badania. Candide wykryto z posiewu kału. Obecnie zalecono mu dietę, leki na żołądek i jakiś ziołowy preparat Candida clear, nie wiem dokładnie co to jest bo dopiero wróciłam od lekarza. Kuracja wstępnie trwać będzie dwa miesiące po których ponownie zrobione zostaną badania. Lekarz uprzedził mnie, że podczas kuracji syn może się poczuć źle i mam wówczas skontaktować się z nim. Tak więc wszystko przed nami. Liczę na to, że poradzimy sobie z tym drożdżakiem choć wiem że będzie to trudne,

Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.

kub (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Malgo, dobrze wiedzieć że są i tacy gastrolodzy. Mogłabyś podać jakieś namiary na niego?

rafal (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

jest tez podobons stronka ktora tez mi pomogła http://zdrowejelita.w.interia.pl/

Malena (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Witam! Świetny artykuł, dzięki!

Proszę doradźcie mi, mam skierowanie na kolonoskopię w celu wykrycia przyczyny częstych bólów brzucha, jego wdęcia oraz ogólnego złego samopoczucia. Podejrzewam jednak że mam kandydozę, więc może najpierw powinnam zrobić inne badanie, a dopiero potem, ewentualnie, poddać się kolonoskopii (przyznam iż wolałabym tego badania uniknąć...) Serdeczne dzięki!

zywy03 (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo
Ewa (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Wspaniały artykuł. Dziękuję za ucztę pomocnych wskazówek i cennych wiadomości. Zdaje sobie sprawę z inności każdego z nas dlatego wszystko co chcemy poprawić w swoim organizmie trzeba dokładnie przeanalizować i przede wszystkim wsłuchać się w jego dolegliwości. Mam nadzieje ,że stosując korektę żywieniową krok po kroku uwolnię się wreszcie od tego agresora, który skutecznie uprzykrza mi życie codzienne i odbiera uśmiech na twarzy.

Anonim (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

hej mam ważne pytanie czy jeżeli mój chłopak ma Candidę a ja bym się z nim całowała albo kochała z zabezpieczeniem oczywiście to czy sie zarażę???

artykuł jest bardzo pomocny, wiem o tym świństwie dużo więcej...

Adam (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

"hej mam ważne pytanie czy jeżeli mój chłopak ma Candidę a ja bym się z nim całowała albo kochała z zabezpieczeniem oczywiście to czy sie zarażę???

artykuł jest bardzo pomocny, wiem o tym świństwie dużo więcej..."

Tym sie nie można zarazic.

Kazdy z nas ma tego grzyba. Nie można sie tym zarazic, mozna jedynie stworzyc w naszym organizmie odpowiednie warunki do przerostu candidy albicans.
Nie zaluj wiec niczego chlopakowi bo nic ci nie grozi ;D

sandra23 (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

czesc. tez mam candida. czy to normalne ze podczas zminy diety nastepuje pogorszenie? z bolu glowy zaraz wyskocze przez kono :( czy normalne sa biegunki? czy jak sie zmini diete to odrazu trzeba tez barac tabletki? ja tabletki bralam wczesniej (3 miesiace) teraz stosuje diete.
dziekuje z gory za odp!

super stronka, bardzo pomocna, dodajaca otuchy;

Asica (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Cześć. Z grzybicą walczę już kilka lat. W sumie "poznałam" wroga dopiero niedawno, wcześniej błądziłam słuchając lekarzy, że po 7- 14 dniach przyjmowania tabletek będzie wszystko ok. Oczywiście wszystko zaczeło się od przyjmowania antybiotyków niestety. Nie jest łatwo z przestrzeganiem diety, ale mam nadzieję, że wytrwam :). Tak jak większości łzawią mi oczy, cieknie z nosa itd. Artykół jest bardzo pomocny i oby jak najwięcej takich opracowań bo naprawdę trudno samemu odkryć jak zwalczyć grzyby, żeby tak szybko nie powróciły. Polecam 2 książki Andrzej Janus " Nie daj się zjeść grzybom Candida" i Józef Słonecki "Zdrowie na własne życzenie- Oczyszczanie". Nie testowałam wszystkich sposobów, ale każde wydawnictwo podsuneło mi kilka sposobów i kilka preparatów, które aktualnie stosuję. Pozdrawiam wszystkich zmagających się z tą chorobą, bo niestety mało "zdrowych" rozumie o co w niej chodzi.

Anonim (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

jesli chodzi o probiotyki, to mam informacje rzetelne i na biezaco- nie ma wiarygodnych, szerokich badan, ktore potwierdzaja skutecznosc probiotykow; nie ma zadnych swiatowych zalecen, aby laczyc anybiotyk z probiotykiem!!!!!! stosowanie tych preparatow niewiele daje lub nic nie daje (tylko nieliczne bakterie np. Lactobacillus maja potwierdzony korzystny wplyw w profilatyce biegunek lub prawdopodobnie skracaja czas ich trwania), co wiecej stosowanie probiotykow moze przyczyniac sie do wzrostu opornosci bakterii na leki, ich czeste stosowanie moze byc nawet szkodliwe- zaburza flore jelitowa, wiekszosc preparatow reklamowanych jako probiotyki zawiera zabite drobnoustroje, a nie zywe, itd

- co do efektow ubocznych stosowania lekow- to chyba oczywiste, ze sa wymieniane, wiekszosc lekow moze dawac dzialania niepoadane, ale czesto wystepuja one u niewielkiego procenta pacjentow, kazdy organizm jest inny, dlatego nigdy nie przewidzimy w 100% reakcji na dany lek; jesli obserwujemy u siebie dzialania niepozadane nalezy odstawic lek po konsultacji z lekarzem lub lek moze byc przyjmowany jesli korzysci z jego przyjmowania przewyzszaja negatywne skutki; gdyby lek bardziej szkodzil niz pomagal- nie zostalby dopuszczony do stosowania; kazdy srodek zanim zostanie zarejestrowany, przechodzi badania kliniczne, aby ocenic jego dzialanie, bezpieczenstwo...

Jola (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Ja walczę z bestią już 2 m-ce i 10 dni. Doszukałam się już 15 wskażników poprawy mojego stanu zdrowia. Ataki nawrotu choroby dają mi się jednak we znaki regularnie: raz na tydzień lub 10 dni i trwają po kilka dni. Żeby wytrwać szukam plusów. Jest ich nawet sporo:
- nie mam depresji
- tryskam energią
-powróciła miesiączka
- paznokcie zrobiły się twarde
- nie piję kawy, a energię mam cały dzień
- nie odczuwam wczesniejszych spadków cukru we krwi
- jęzor mam już bez biało-żółtego nalotu
- nie mam uczucia starego kapcia w ustach, ani rano, ani po południu, ani wieczorem
- poranna wizyta w toalecie, to teraz sama przyjemność
- nie jestem już nerwowa, mam chęci do działania
- chętnie wykonuję wszelkie czynności dnia codziennego
- po miesiącu stosowania mikstury oczuszczającej test buraczkowy wyszedł ok
Od przyszłego tygodnia zabiorę się do robienia koktailu z błonnika
Pozdrawiam i życzę siły i wytrwałości w walce z obcym

andzia (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Proszę o podanie przepisów na owe mikstury i koktaile............z góry dziękuje

Doktor Zdrowie (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

SUPER ARTYKUŁ. Jako lekarz zajmujący się dziećmi autystycznymi w " 200 " procentach potwierdzam 4 kończynami powyższą treść. Uznanie dla pracy autora. Jeśli jeszcze mógłby dla ludzi osobno pod tym artykułem wypisać wszystkie znane sobie i znalezione środki naturalne na Candidę i grzyby, to byłby to ideał. Mam na myśli np miedzy innymi oleje pichtowy, oregano, różany, wreszcie lewatywy z sody oczyszczonej, nie częściej niż raz na 2 tygodnie, lewatywy z MMS.

Karlus (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Po długim beznadziejnym odżywianiu siebie przyszła zimą choroba i antybiotyki. Efekt to biały język. Najlepsze efekty daje jedzenie żytniego chlebka z zieleniną, kiszonki i przepisy Ojca Grande.

A Murowany (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Mam 30 lat, walka rozpoczęta!!!

moje objawy to:
- obrzęk naczyniowo-ruchowy małżowin nosowych, dokładniej to wiecznie przytkane lewe albo prawe nozdrze i wodnisty katar przy zimniejszym powietrzu, najpierw badano mnie pod kątem alergii ale leki nie skutkowały, testy nic nie wykazały, objawy utrzymują się juz 10 lat,
- obrzęk oczodołów i nasady nosa - raz boli mniej raz więcej, w najgorszych momentach (teraz od tygodnia) czuję jak w środku mam drugą głowę, która obraca się sekundę później niż "1" głowa, jak małżowina nosowa spuchnie do potężnych rozmiarów i uciskać o kości to wtedy głowa zaczyna pękać z bólu, konieczność operacji przegrody nosowej wykluczono,
- meteopatia,
- zatoki mam powietrzne, nic w nich nie zalega ale jak pochylam głowę to mnie wszystko w tej głowie boli,
- ściekający śluz po gardle, zawsze mam jakąś flegmę niewiadomo skąd,
- szybkie zapadanie na zapalenia gardła,
- częste afty w jamie ustnej, szczególnie przy przeziębieniu,
- nawracająca grzybica między palcami nóg,
- "geograficzny" język z białymi nalotami,
- "plamki grzybiczne" na barkach i ramionach, leczone kiedyś bez powodzenia Nizoralem,
- lekka nadwaga,
- praktycznie wyłysiałem do wieku 30 lat,
- wiecznie marznące nogi,
- nadciśnienie,
- zamglenie umysłowe, "na wszystko muszę mieć czas",
- miałem trudności z podejmowaniem decyzji ale opanowałem to z Brianem Tracy i Anthonym Robbinsem:),
- wieczne zapominalstwo, zapominam o najprostszych i najważniejszych rzeczach a pamiętam nieistotne bzdury.

6 lat temu doszły objawy ze strony przewodu pokarmowego:
- ZGAGI!!!,
- nadwrażliwość na wszystko co ostre, pieczone lub kwaśne,
- uczucie ciężkości i uciskania w dolnej części brzucha po różnych pokarmach,
- jestem "nie do życia" jak mam pusty żołądek, nie potrafię się wtedy skoncentrować,
- totalna nietolerancja alkoholu - chcę się czegoś napić ale po jednym kieliszku albo lampce czuję się wybitnie źle i niedobrze,
- mam albo biegunki albo zaparcia, zależnie co zjem i kiedy, mało kiedy jest "normalnie".

Mam już dosyć, od lekarza do lekarza, każdy swoje, tomografie, testy itp. Nikt nie wie o co chodzi i generalnie "tu ma pan takie tabletki na zgagę jakby panu dokuczało".

Dziś rano była już pierwsza dawka mikstury oczyszczającej z aloesu, wczoraj pierwszy dzień ostrej diety. Trzymajcie za mnie kciuki!
Jeśli ktoś chce napisać to proszę na murowany(at)gazeta.pl

Justyna HALL, Poznań (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

CHOROBY CZŁOWIEKA W XXI WIEKU. (BIOLOGICZNA POMOC !!). *****

CHLEB TYPU KR-IRL, JEST W CHWILI OBECNEJ NAJBARDZIEJ WARTOŚCIOWYM PRODUKTEM ŻYWIENIOWYM DLA CZŁOWIEKA NA PLANECIE ZIEMIA:
80% ENERGII (niskie węglowodany), antyotyłościowy (bardzo syci), antycukrzycowy (poziom cukru do 26% wzrostu). W całych swoich dziejach LUDZKOŚĆ (7 MLD), nie stworzyła dotąd tak wartościowego i biologicznie wzorcowego PRODUKTU ŻYWIENIOWEGO.

CHLEB TYPU KR-IRL, MOŻNA PAKOWAĆ PRÓŻNIOWO:
Np. po 3 szt. jest on wówczas przydatny do spożycia przez PONAD 1 ROK. Energia biologiczna tj. 80% ENERGII (niskie węglowodany), na tzw. TRASY, wycieczki, dalekie wyjazdy czyli: LOGICZNA, ZDROWOTNA KONIECZNOŚĆ. Również AKCJE POMOCY HUMANITARNEJ.

OKRUSZKI !! DLA DZIECI, DLA SPORTOWCÓW, CHORYCH (SZPITAL), OSÓB STARSZYCH (DODAJEMY DO WSZELKICH POSIŁKÓW):
Każdy CHLEB-IRL tj. upieczone MINI CHLEBKI, mielimy (mikser) uzyskując tzw. OKRUSZKI czyli produkt biologicznie wzorcowy w praktycznej do spożycia formie. Rozdrobniony chleb jest naturalnym źródłem ENERGII dla człowieka i powinien stanowić podstawowy składnik każdego posiłku/24h. Nasz organizm pozyskuje o 30% więcej energii, niż po spożyciu ugotowanego ryżu, co stanowi zwiększenie energetycznych możliwości życiowych dla wszystkich komórek organizmu, a w szczególności komórek nerwowych naszego mózgu. Układ immunologiczny otrzymuje dodatkową energię do walki z bakteriami, wirusami, także z komórkami nowotworowymi wzmacniając szanse obronne organizmu (dużo większa energia dla białych krwinek układu odpornościowego !!).

PRZEPIS ten, jest zamieszczony na stronie internetowej; *****
Skrót adresu strony w Internecie_______: INSTYTUTIRL
ADRES_______: http://www.instytutirl.com.pl/index6.php

Gruby (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Szacunek dla autora tekstu. Otworzył mi oczy na wszystko co nas otacza : nasze dotychczasowe problemy

Rasselanam (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

@Andzia

Artykuł ten jest jakby wycięty z filozofii ruchu Biosłone - www.bioslone.pl - w zasadzie wszystkie aspekty zostały także wspomniane na stronie lub w książce - oczywiście znajdziemy drobne różnice ale ogólny zamysł jest podobny - polecam zapoznanie się ze stroną - są tam wszystkie niezbędne przepisy, a na forum, mimo ciętych ripost autora strony :-), znajdziemy odpowiedzi na większość pytań początkujących - mi cały serwis zmienił pojęcie o 180stopni i mimo czytania wcześniej ksiązek Tombaka/Siemionowej uważam, że Biosłone ma najskuteczniejszą i co najważniejsze zgodną z naturą filozofie zdrowego odżywiania i trybu życia - bycia po prostu zdrowym i szczęśliwym - sam dopiero zaczynam przygodę ale zachęcam gorąco do spróbowania samemu.

Morgi (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Też przydatne informacje o chorobie sa na http://www.naturala.pl/choroba/33/candida_albicans

Alicja (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Bardzo dziękuję za ten artykuł. Znalazłam w nim odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Walczę z candidą od 4 miesięcy i zaczynam czuć poprawę swojego stanu zdrowia. Do lekarza, który mi pomógł trafiłam dopiero po 3 latach tułania się od lekarza do lekarza lecząc objawy powstałe na skutek działania grzyba. W przychodni dziwnie na mnie patrzono przy kolejnych wizytach. A ja byłam coraz bardziej słaba. U mnie występowała już większość objawów wymienionych na początku artykułu. No i jeszcze zasypiałam na stojąco, miałam obrzęknięte stawy, bałam się prowadzić samochód, a zdarzyło mi się zatoczyć na prostej drodze... To był koszmar! Teraz biorę leki homeopatyczne przepisane przez lekarza, trzymam dietę i w końcu, bardzo powoli wracam do życia. Właśnie jadę pełna nadziei na kolejną wizytę. Życzę wszystkim powodzenia i wytrwałości w walce z candidą. Warto...

Jasia b (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Artykuł bardzo obszerny i ciekawy :-)
Ja przez lata walczyłam z lekarzami, którzy skutecznie byli głusi gdy wspominała, że przyczyną wielu chorób są drożdżaki i należałoby się nimi zając, zbywali mnie mówiąc że każdy ma w jelitach grzyby, to tak już musi być..
podjęłam leczenie na własną rękę, pomimo wielu nieudanych prób ( o których wspominać nie będę) znalazłam swoje m must have : preparat siarkowy sufrin, sok z aloesu, probiotyki. sok dostępny w sklepach zielarskich, tam tez czasem udaje się nabyc sufrin, probiotyki ( za każdym razem innej firmy) kupuję w aptece. Po 6 miesiącach badania mówią że zwalczyłam to paskustwo chyba do minimum..

Urszula (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Artykuł super, warto o Candida Albicans poczytać jeszcze na stronie http://candidaalbicans.com.pl/

Maciej (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Witajcie
Jestem chyba na liście posiadaczy tego nowoczesnego badziewia(candidy)-podejrzewam w sumie bo nic innego mi nie przychodzi do głowy jak czytam fora. Może podpowiecie czy mam rację-moje objawy to ciągły ból jakby ucisk na wątrobę,pogorszenie wzroku ból w zatokach,chwiejność,piski w uszach,wysypki na twarzy,ból nad ranem w łopatce,ogólne osłabienie-czy to może być Candida?

Razem raźniej walczyć-jeśli ktoś ma ochotę pogadać,wymienić się poglądami jestem na gg 9906016

Bożena (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Czytałam już sporo na ten temat... Już wiele lat temu przyjaciel bioenergoterapeuta mówił mi o tym, dawał materiały , diety... a musiałam do tego " dorosnąć "... dawniej myślałam, że " nie podołam " takiej diecie. Teraz będąc po 6 tygodniowej diecie dr. Ewy Dąbrowskiej mięso może dla mnie nie istnieć ... więc jednak można zmienić swój jadłospis.
Jest to jednak najlepszy artykuł jaki do tej pory czytałam na temat candidy. Teraz juz wiem, że problemy u mnie w rodzinie [ depresje, chwiejność nastroju, problemy jelitowe, pocenie nadmierne, wypadanie włosów... zaparcia , " mgiełka.... ] to wszystko ma jedną przyczynę.
JA RUSZAM DO WALKI !!! MAM BARDZO DUŻO DO ZYSKANIA...

Grzegorz (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Witam
Artykuł rzeczywiście jest ok. ,a sporo w tej tematyce już przeczytałem. Sam walczę już z moim wrogiem już 4 lata a trwa to tak długo bo wróg jest podstępny w wpływa na upodobania żywieniowe - łaknie cukru i węglowodanów. Jedno chciałbym państwu podpowiedzieć. Bez względu na to jaką metodę walki wybierzecie po pewnym czasie miesiąc, dwa, trzy przychodzi poprawa stabilizuje się poziom cukru we krwi 9wydaje nam się że możemy już sobie odbić czas postu. Już się wydaje że można by spróbować trochę miodu, trochę słodkich daktyli, słodziutkiego
mleka.
Nie, nie możecie mili Państwo - po pierwsze nakręca się znowu spirala przyzwyczajenia do słodkich potraw, po drugie zarodniki grzyba krążą we krwi nawet do 3 lat od podjęcia kuracji i bardzo szybko może się okazać że ta jednorazowa pokusa zepnie Was z powrotem na samo dno i kuracje trzeba będzie zaczynać od początku, czego nikomu nie życzę. Nie chodzić do cukierni nawet dla towarzystwa, nie pić kawy bo wybija bakterie trawienne i wywołuje opróżnianie jelita, na imieninach cioci Kleosi jeść chude mięso i surowe warzywa, unikać słodkich owoców, wszelkich kupnych soków "bez cukru", białych mąk bez błonnika. Po pewnym czasie przyzwyczajenia smakowe tak się zmienią że będzie cie pić sok z cytryny i zajadać najkwaśniejsze wiśnie. A przede wszystkim obserwować swój organizm - jeśli coś wywołuje wzdęcia wysypki przelewanie to znaczy że coś jest nie OK - nie jemy tego i już.
To o czym piszą znam z tzw autopsji. Sam podejmuję walkę chyba po raz czwarty i wierzę że ostateczny.
Nie słuchajcie lekarzy sprawiają wrażenie że są alfą i omegą o tej chorobie g. wiedzą.
Choć trzeba powiedzieć że jednemu na dziesięć coś już zaczyna świtać - środki przeciwgrzybicze bez zastosowania metod opisanych w ww artykule nie zadziałają lub tylko na krótki okres. ONA będzie powracać dopóty nasz układ odpornościowy nie zrobi z nią porządku.
Pozdrawiam i życzę silnej woli.

aga (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Super artykuł, ja tez dopiero zaczynam od zeszłego lata męczyly mnie ciągłe bóle gardła, zatoki, bóle głowy pojawiły sie zawroty głowy, ciągłe zmęczenie, bywały dni że z łóżka ciężko bylo mi wstac, odezwał się żoładek teraz tez troche wątroba i po wymazie z gardła wyszło Candida albicans w ilosci liczne lekarz przepisał mi środek fluconazole ale mam obawy co do zażycia tego leku wiec najpierw spróbuje metodami naturalnymi...zaczelam od dzisiaj pierwsza reakcja organizmu na odstawienie cukru cos okropnego ale mam nadzieje ze dam rade MUSZE dac. pozdrawiam wszystkich

Krzysiek (niezweryfikowany)
Obrazek użytkownika olo

Witam,
Artykuł wyśmienity.
Myślę, że na szczególną uwagę zasługuje fakt, że system opieki zdrowotnej w naszym kraju jest w zupełności bezradny wobec problemu candid'y.
Pierwsze problemy z tą przypadłością zaczęły mi się w 2007 roku.
Mamy rok 2013. Po 6 (słownie: sześciu) latach zdiagnozowałem sobie tę chorobę sam. Nie lekarz, nie służba zdrowia - zarówno państwowa, jak i prywatna.
Ścieżka jaką przebyłem była tak długa, że nie jestem jej dzisiaj nawet w stanie opisać.
Po wielu wizytach u kilkunastu lekarzy (internistów, laryngologów, neurologa, stomatologa, remuatologa, alergologa, dermatologa a nawet ortopedy) oraz po pobycie w szpitalu reumatologicznym wszystkie diagnozy kierowały w zasadzie w jednym kierunku - psychiatrycznym.
Z roku na rok mój stan się pogarszał i dochodziły kolejne objawy z wymienionej listy w artykule. Doszło do tego, że musiałem się zwolnić z obecnej pracy po to, żeby mieć wreszcie czas na studiowanie medycyny i odpowiedzieć sobie na pytanie - co mi jest?.

Trudno się na początku wbić w dobry kierunek, ale zacząłem powoli, przeczytałem wiele różnych opracowań na temat jakie badania z krwi i moczu co mogą pokazać i zdecydowałem się na najprostsze -
morfologię z rozmazem, OB, CRP, IgE, IgM, K, Mg, Na, Fe oraz mocz ogólnie. Oczywiście na własny koszt.
Z wykonanych badań wszystko było w normie, za wyjątkiem IgE i któryś granulocytów (nie pamiętam już których ale oznaczały one według google albo problemy z alergią, albo z?.....pasożytami).
Poszedłem więc do lekarza mówiąc, że mam nie do końca prawidłowe wyniki. Zadziwiające było zdziwienie lekarza jak ja na to wpadłem, żeby zbadać IgE??? A no normalnie, jak widać się da.
Lekarz po moim żądaniu zlecił dodatkowe badania typu próby wątrobowe, cukier, tarczycę, kał na pasożyty (dopiero po moim żądaniu, jako że to też może być przyczyną, niestety nie wiedziałem wtedy, żeby zrobić kał na posiew, pewnie dlatego że nie byłem lekarzem, ale on też na to nie wpadł więc google nie przegrywa).
Wszystkie badania prawie w normie, oprócz tych, które zleciłem osobiście. Testy na alergię zrobiłem sobie sam, google twierdzi że nie zaszkodzi i wykazały uczulenie zgadnijcie na co????? Jakże mogło być inaczej, a no na nic innego jak na grzyby i pleśnie.
Chmm, a panowie doktorzy to twierdzili, że ten język to jest: "włochaty", genetyczna przypadłość - nic pan z tym nie zrobi. Drugi stwierdził - palacze tytoniu tak mają. Trzeciego się zapytałem w prost: panie doktorze, a czy to nie jest przypadkiem grzybica???
bo co jakiś czas pojawia mi się taki biały nalot na języku. A ma pan może zgagę?. Niech pan bierze polprazol. OK pomyslałem, tak się składa że mam jeszcze w domu parę paczek, to se łyknę.
Mój stan się nie poprawia, wprost przeciwnie.
Wprowadzony w błąd przez kilku lekarzy długo nie wiedziałem co robić dalej, myślało mi się coraz gorzej, w międzyczasie język na prawdę zaczął wyglądać źle, a jama ustna zaczęła piec czasem samoistnie a czasem pod wpływem jakichś pokarmów.
Zwolniłem się więc z pracy. Zaległy urlop - półtora miesiąca. Potem mam już inna robotę nagraną, ale nie wydaje mi się żebym był w stanie w ogóle pracować. Najchętniej chciałbym umrzeć...
Czytam więc google dalej i dalej. Kojarzę fakty, a właściwie staram się kojarzyć. Znajduję na przypadkowym forum coś o wymazach. Ale panowie doktorzy przecież mówią że nic mi nie jest?. Decyduję się na zrobienie wymazu z języka, również spod napletka, chociaż dermatolog twierdzi że nie widzi tam żadnych patologii. O tym badaniu pewnie żaden lekarz nie słyszał. Naszczęście google o tym wie.
Otrzymałem wynik wymazów i co? Eureka! ............ candida albicans.
Oby was wszystkich konowałów trafił szlag. Straciłem przez waszą ignorancję 6 długich lat.
Życzę wam, żeby was leczono tak, jak wy leczyliście mnie.

Strony

Temat zamknięty