Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

OPOWIADANIA

Opowiadania zgromadzone w serwisie chatawujatoma.net

OPOWIEŚĆ W ODCINKACH - ODCINEK 2 - SYTUACJA


   Sytuacja.
   Cokolwiek to znaczy. Zawsze jest jakaś sytuacja. Ta nie była ani godna pozazdroszczenia, ani zła. Prawdę powiedziawszy była nijaka. Można by ją porównać do sytuacji wiewiórki – chciałaby zjeść orzeszka ale nie wie co wyniknie z próby zdobycia go. W zasadzie nie jest on jej potrzebny ale instynkt nie pozwala przepuścić okazji. Ocena zagrożenia, jeśli można o takiej mówić, jest niekorzystna, ale zapach orzeszka jest taki silny.

OPOWIEŚĆ W ODCINKACH - ODCINEK 1 - CHIPMUNK


   Obserwując przesuwające się chmury miał wrażenie, że to niebo przesuwa się nad nimi. Spróbował zapanować nad oczami, ale wysiłek spowodował pieczenie pod powiekami. Energicznie rozmasował zmęczone oczy i jeszcze raz spojrzał w górę. Uderzone jasnością oczy zmusiły go do przymrużenia powiek. Zrezygnował z hipnotyzującego widoku chmur przepływających po doskonale błękitnym niebie. Skierował wzrok na zielony dywan drzew snujący się spod góry, na której się zatrzymał, aż po lekko zamglony horyzont. Skojarzenie było tak nieodparte, że przez chwilę miał chęć wejścia na ten dywan. Powiew zimnego wiatru wyrwał go z zamyślenia. Wzdrygnął się i zapiął kurtkę stawiając jej kołnierz.

GDZIEŚ TAM...


   Czekając na kawę rozmyślał o Karapylach, Don Agawie i 60 tonach znikającej droiny. Karapyle, a właściwie układ trzech planet Alkoru, małego systemu wchodzącego w skład archipelagu, nie były zbyt dobrym miejscem postoju. Pierwszy glob zbyt bliski słońca, nieduży, prawie bez atmosfery nie nadawał się nawet na bazę przemytniczą. Ktoś kiedyś zbudował na nim parę magazynów, ale po dziesięciu latach nic po nich nie zostało. Skoki temperatur w okolicach 400 stopni i szalejące burze piaskowe skutecznie rozwiały marzenia o bazie przeładunkowej w tym rejonie. Erozja w tych warunkach jest nad wyraz skuteczna.

AŻ GWIAZDY ZAŚWIECĄ

   "...Boże, to już piętnaście lat wychodzę codziennie na ten balkon. Na godzinkę lub dwie. Na świeże powietrze, odpocząć od ścian. Cudownie jest tak wyjść i wciągnąć pełną piersią świeże, chłodne powietrze. Nie, nie co dzień. Zimą, kiedy mroźny wiatr tak kręci białymi płatkami jakby nie chciał, aby spadły na ziemię tylko na parę minut albo i wcale. Gdy jest duży mróz tylko przez okno wyglądam. Lubię padający śnieg.