Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

ŁAWECZKA

Blog Wojtka, zbiór tekstów z Rajgrodzkich Ech z rubryki pt. WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (18) STYCZEŃ, LUTY 2013

   Obrady ostatniej sesji Rady Miejskiej spięły, jakby klamrą, dwa epizody o wspólnym mianowniku.

   Na początku pan burmistrz, jak zawsze, sprawozdawał o swojej działalności od sesji poprzedniej. Między innymi poinformował, iż wpłynęło pismo rodziców dzieci szkolnych i przedszkolaków żądające, by interweniował w sprawie jakości żywienia dzieci przez firmę, która wygrała przetarg na to żywienie w bieżącym roku kalendarzowym. Sprawę tę rozpatrywał wraz z kierowniczką Ośrodka Pomocy Społecznej, bowiem to OPS organizował przetarg i nadzoruje wykonawcę. Dopytałem się potem sekretarza gminy dlaczego OPS? Bo to na nim spoczywa obowiązek zorganizowania i sfinansowania dożywiania dzieci, którym należy się pomoc społeczna. Pozostałe dzieci korzystają z posiłków niejako przy okazji, wnosząc za nie pełną odpłatność. I to rodzice tych dzieci wystąpili z żądaniem interwencji.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (17) LISTOPAD, GRUDZIEŃ 2012

   Janusz przypomniał, że pora napisać kolejną „Ławeczkę”. Wnuczka przy obiedzie zwierzyła się, że ma napisać wypracowanie o tym, czy Polacy potrafią kochać Ojczyznę. Te dwa komunikaty, które dotarły do mnie w czasie listopadowego Święta Niepodległości postawiły mnie przed pytaniem: czy sołtys Wojciech potrafi kochać Ojczyznę?

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (16)

   Czy z sołeckiej ławy widać lasy nad Amazonką? A czy te lasy mają się jakoś do uchwał Rady Miasta w Rajgrodzie? Albo do propozycji pani Ani Graczewskiej – sołtyski z Pieńczykówka – aby zbierać makulaturę i za uzyskane pieniądze sadzić drzewa? I czy to wszystko ma jakiś związek z naszymi nawykami – tymi które mamy i tymi które będziemy sobie wyrabiać? Takie pytania stawia przed nami znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która weszła w życie 1 stycznia 2012 r. , a obowiązywać będzie najpóźniej od 1 lipca 2013 r.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (15)

   Kończąc poreferendalne rozważania pragnę podzielić się z państwem pewnym interesującym spostrzeżeniem: otóż w przedreferendalnych sporach i debatach praktycznie nieobecny był wątek zamknięcia przez gminę szkół w Bełdzie i Karczewie. A przecież to był nominalny powód (?), pretekst (?) do rozpisania referendum. To ciekawy przyczynek do rozważań socjologicznych.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (14)

   Komitet "Fajna Gmina" zawiązał się na okoliczność referendum w sprawie odwołania burmistrza. Referendum się odbyło i można by się zastanowić, czy działania komitetu to

Sukces czy porażka ?

   Komitet zanalizował sytuację, która doprowadziła do referendum, w sposób raczej nieemocjonalny, lecz dość merytoryczny. Na tle krajowej sceny politycznej, kręcącej się według zasady „kto komu lepiej dokopie”, to chyba sukces.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (13) CZERWIEC, LIPIEC 2012

  Komitet "Fajna Gmina" wydał odezwę (patrz str.10)*, w której Niezadowolonych oraz inicjatorów referendum potraktował jako parterów w dyskusji nad problemami naszej gminy. Pan Adam Grzędziszewski swój tekst (patrz str.12)* podpisał jako Przewodniczący Koła Platformy Obywatelskiej w Rajgrodzie. Pragnę wyrazić uznanie dla faktu założenia Koła w Rajgrodzie. Swego czasu starałem się założyć w Rajgrodzie Koło Unii Wolności, co mi się nie udało - wiem więc, że nie jest to zadanie łatwe. Mam nadzieję, że Koło PO będzie dla innych podmiotów społecznych gminy cennym partnerem w rozwiązywaniu naszych problemów. Ufam też, ze Koło uszanuje wieloletnią tradycję izolowania spraw naszej gminy od krajowych konfliktów politycznych. Do nadziei takiej skłania mnie tonacja, w jakiej pan Adam napisał wspomniany powyżej tekst.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (12)

  Gdy zbierałem drugą ratę podatku, jeden z sąsiadów zapytał: a za co właściwie tego burmistrza chcą odwołać? No to siedliśmy przy kawie i przeanalizowaliśmy krążące zarzuty. Że nietrafione inwestycje! Ten zarzut sąsiad obśmiał – żeby w XXI wieku wodociągi, zapłacone w 75 % ze środków unijnych, nazwać nietrafioną inwestycją, to chyba trzeba na głowę upaść. Tym bardziej, że w ramach „nic nie robienia” ( to kolejny zarzut ) burmistrz tak zorganizował prace wykonawcze , że podatek VAT obciążający rachunek za wodociąg do Orzechówki pozostał w gminie i zasilił fundusz inwestycyjny Zakładu Gospodarki Komunalnej. Że zapłacił 13 tys. zł kary za źle przeprowadzony przetarg na remont przedszkola! Ten zarzut jest prawdziwy, ale śmieszny. Świeżo powołany przez wojewodę zespół do kontroli wykorzystania środków pomocowych chciał się wykazać i szukał kantu na okrągłej pupie. To fakt, że burmistrz miał rację ograniczając przetarg do firm mających doświadczenie w remontach budynków użyteczności publicznej (a to mu właśnie kontrola zarzuciła), ale procesowanie się o to z wojewodą nie byłoby ani polityczne, ani warte ewentualnie odzyskanej kary. A oczekiwane od lat przedszkole okazało się (wbrew oczekiwaniom sceptyków) inwestycją trafioną w dziesiątkę, zaś wydaliśmy na nie ( łącznie z roczną opłatą personelu) 95 tys. zł, pozyskując dotację 380 tys. zł. Że w Urzędzie Miasta zatrudnia rodzinę! Aby tego zarzutu uniknąć, musiałby zatrudniać ludzi z dalszych powiatów, bo wśród starych mieszkańców naszej gminy to każdy każdemu jakimś szwagrem, pociotkiem czy innym kuzynem jest. Natomiast w zarzutach ani słowa o tym , czy w procedurach zatrudniania były jakieś uchybienia, ani czy któraś z tych osób źle wykonuje swoje obowiązki.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (11)

  Pisałem w poprzednim numerze RE o konieczności podjęcia przez Radę uchwał oszczędnościowych. Z dużymi perturbacjami udało się podjąć uchwały o zamknięciu szkół w Bełdzie i Karczewie. Niezadowolonym z tej decyzji stworzyło to okazję do podjęcia starań o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania burmistrza. Ja bym w tym miejscu sugerował odwołanie Rady a nie burmistrza, bo to ona zamknięcie szkół uchwaliła. Ale tematem referendum zajmę się w następnym odcinku „Ławy”, wygląda bowiem na to, że do tego czasu niezadowolonym przybędą nowe powody do niezadowolenia, gdyż wiele wskazuje na to, że Rada zajmie się kolejną pozycją wydatków budżetowych wielokrotnie przewyższających analogiczne wydatki bogatszych od nas gmin ościennych. Chodzi o koszt dożywiania dzieci szkolnych. Gmina ma obowiązek zapewnienia dzieciom z rodzin o niskich dochodach ciepłego posiłku. Pieniądze na ten cel pochodzą z Ośrodka Pomocy Społecznej, zaś na Urzędzie Miasta spoczywa obowiązek zorganizowania dożywiania. Przysługuje ono 318 dzieciom przez 22 dni w miesiącu przez 10 miesięcy w roku, co daje 69960 posiłków rocznie.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (10)

  Wygląda na to, że radni „odrobili lekcje. 24 lutego, na wniosek 7 radnych zwołano nadzwyczajną sesję Rady Miasta. Głównym punktem porządku obrad były ponownie uchwały intencyjne o likwidacji szkół w Bełdzie, Karczewie i Rydzewie, które odrzucono na poprzedniej sesji. Frekwencja niezadowolonych z zamiaru zamknięcia szkół była jeszcze większa niż poprzednio, a atmosfera zgromadzenia jeszcze gorętsza. Dopytywano się o „zdrajcę”, który uległ naciskom zwolenników likwidacji ( choć równie zasadne byłoby pytanie, kto przestał ulegać naciskom przeciwników zamknięcia). W dyskusji nie padły żadne nowe argumenty, natomiast nowe były wyniki głosowania. Zdecydowano większością 1 głosu likwidację szkół w Bełdzie i Karczewie. Natomiast 1 głosem „uratowała się szkoła w Rydzewie. „Uratowała się” piszę w cudzysłowie, ponieważ wszystko wskazuje na to, że za rok Rada ponowi procedurę likwidacyjną. Nic bowiem nie wskazuje ani na szybką poprawę finansów gminy, ani na zwiększenie liczby uczniów.

Strony