Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
  • Notice: Undefined index: created w rdf_comment_load() (linia 424 z /home/thom/domains/chatawujatoma.net/public_html/modules/rdf/rdf.module).
Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

OPOWIEŚĆ W ODCINKACH - ODCINEK 1 - CHIPMUNK


   Obserwując przesuwające się chmury miał wrażenie, że to niebo przesuwa się nad nimi. Spróbował zapanować nad oczami, ale wysiłek spowodował pieczenie pod powiekami. Energicznie rozmasował zmęczone oczy i jeszcze raz spojrzał w górę. Uderzone jasnością oczy zmusiły go do przymrużenia powiek. Zrezygnował z hipnotyzującego widoku chmur przepływających po doskonale błękitnym niebie. Skierował wzrok na zielony dywan drzew snujący się spod góry, na której się zatrzymał, aż po lekko zamglony horyzont. Skojarzenie było tak nieodparte, że przez chwilę miał chęć wejścia na ten dywan. Powiew zimnego wiatru wyrwał go z zamyślenia. Wzdrygnął się i zapiął kurtkę stawiając jej kołnierz.
   Wspaniały widok - westchnął przypalając papierosa. Ignorując dzwoniący telefon niespiesznie palił zaciągając się głęboko.
   Dawno temu, gdy był małym chłopcem, za domem babci kładł się na łące lub na małym pomoście na brzegu jeziora i godzinami wpatrywał się w niebo. A gdy oczy się zmęczyły, spoglądał na zieleń starego lasu rosnącego dookoła. Gdy nurtowały go, jakże wielkie, dziecinne problemy chodził do psa i rozmawiał z nim. Pewnie dlatego, że gdy jeszcze używał do poruszania się więcej czterech kończyn, niż dwóch, bardzo przyjaźnił się z pewną suką i z jej szczeniętami. Szczęśliwe czasy - niewymagające kalkulacji. Pies na równi z człowiekiem. Człowiek na równi z psem. Na tym etapie życia opiekuńczość rodzonej i psiej matki stały na tym samym, chronionym instynktem macierzyńskim, poziomie. Chociaż nie do końca tak, przecież nieprzymuszony chodził na posiłki do swojej, ludzkiej rodziny. Przynależność gatunkowa, w swym podstawowym charakterze dała już wtedy znać. W końcu to człowiek karmi psa, a nie odwrotnie i choć oddzielnie dają sobie radę od długiego czasu żyją w pewnego rodzaju symbiozie. Z dwojga, to człowiek jednak wyszedł z tej spółki obronną ręką i wydaje się, że pies, jako taki, odrzucony przez człowieka byłby gatunkiem wymierającym. Dzikie koty są tolerowane, ale dziki pies jest uważany za zbyt groźne stworzenie.
   Co się stało z tak uwielbianym psem? Pomimo pamiętanych wcześniejszych zdarzeń, to jedno umknęło bezpowrotnie.
   Przydałaby mi się - pomyślał - nie miałaby nic przeciwko żadnemu ze zdarzeń. Mógłbym się nagadać, naszczekać, cokolwiek, i tak by przyjęła to z jednaką godnością. Zadziwiające, jak człowiek może myśleć, iż zwierzę, pomimo braku komunikacji, jako takiej, lepiej przyjmie zdarzenia, niż inny człowiek. Może to właśnie ograniczona komunikacja pomiędzy nimi stanowi o tym. I może człowiek, z racji swojej pozycji w łańcuchu pokarmowym, sądzi jakże prostolinijnie, że jest lepszy od innych zwierząt.
   Zgasił papierosa zadeptując go w żwirze. Rozejrzał się dookoła i dostrzegł przyglądającą się mu wiewiórkę ziemną, siedzącą na pobliskim kamieniu.
   - Hej, chipmunk, a co ty na to? -rzekł bardziej do siebie, niż do zwierzęcia zajętego oceną sytuacji i wskazał ręką na widok dookoła.
   Zwierzak przytarł przednie łapki, przygłaskał swoje uszka i jakby coś rozumiejąc, stając na tylnych kończynach szybko rozejrzał się dookoła. Najprawdopodobniej stwierdził, że nic się nie dzieje, a widok nie jest szczególny i powrócił do obserwacji człowieka. Po kilkunastu sekundach zwierzę, jakby zniecierpliwione, wyprostowawszy się wydało z siebie krótki, głośny świst.
   - Aha, to ja mam ci coś dać? Pewnie, nie ja jeden się tu zatrzymuję. Ok. Poszukajmy - sięgnął do kieszeni kurtki - aha, mam tu coś dla ciebie. Tylko widzisz, aby pojeść, musisz podejść do mnie - powoli wyciągnął rękę z wynalezionym fistaszkiem w kierunku zwierzęcia.
   Wiewiórka zakręciła się, stanęła na tylnych łapkach i rozejrzała się szybko. Świsnęła i opadła z powrotem. Zaczęła się bacznie przyglądać człowiekowi. Jeszcze raz świsnęła krótko, donośnie i jakby groźniej.
   -Spoko, nie robię ciebie w konia - uśmiechnął się - no, chodź. Przekąsimy co nie co, pogadamy i każdy w swoją stronę.
   Chipmunk znowu zakręcił się niespokojnie, rozejrzał się dookoła i świsnął. Zakręcił się jeszcze raz i zeskoczył na ziemię. Podniósł chudy, nastroszony z rzadka sierścią ogon i przebiegł szybkimi, nerwowymi ruchami na lewo od niego. Stanął na tylnych łapkach, rozejrzał się i świsnął. Chwilkę nasłuchiwał, przysiadł na ziemię i podnosząc ogon, jak antenę w samochodziku na radio, przebiegł na prawo. Znowu wyprostował się i świsnął. Tym razem długo, przeciągle, jakby ze zniecierpliwieniem dawał znać, że tym razem oczekuje odpowiedzi. Po kilku sekundach przysiadł jakby zawiedziony i lekko przygarbiony zamarł w bezruchu.
   - Hej, mnie możesz zaufać. - Powiedział powoli, spokojnym, dość niskim głosem - Głodny nie jestem, więc spoko. W końcu spójrz na siebie. Jak myślisz ile taki, coś koło stu razy większy gość, mógłby mieć z ciebie pożytku? Musiałbym takich wiewiórek zjeść przynajmniej tyle ile ty fistaszków.
   Chipmunk jakby coś rozumiejąc troszkę obrócił się w jego kierunku i zamarł znowu bez ruchu udając, że go tu nie ma.
   - No, dobra. Jak chcesz.
   Przeszedł powoli do dużego, płaskiego kamienia i przysiadł na nim. Wysunął troszkę lewą nogę i położył orzeszka na bucie.
   - Myślę, że nie wytrzymasz. - Mruknął i dodał głośniej - Ok, umówmy się tak: ja tu jeszcze troszkę posiedzę, a ty jak się zdecydujesz, to orzech jest twój. Zgoda?
   Przypalił kolejnego papierosa i kątem oka obserwując wiewiórkę zamyślił się nad swoją sytuacją...


Odcinek 2 - Sytuacja

Pierwszy odcinek powstał z pomysłu - TJK, Longmeadow 15 września 2007r.

Komentarze

Obrazek użytkownika Zorka
Zorka    17 wrz 2007 - 11:09

Myślę, że jakby gość stracił pracę i to by go zmobilizowało do działania, ale też myślę, że to mało interesujące, sorry...
Jak coś wymyślę lepszego, to dodam

Obrazek użytkownika Zorka
Zorka    18 wrz 2007 - 05:11

oh, w końcu mam to, chodzi wymyślenie imienia, oczywiście między innymi pomysłami.
hm, może być Mateusz?
aha, przydałoby się więcej info na początku odcinka. Bo skąd czytelnik nie czytający nagłówka na stronie głównej może wiedzieć o co biega. Nie? :) No, pewnie, że tak, mam rację yhy

Obrazek użytkownika rybok
rybok    22 wrz 2007 - 10:35

ja to myślę, że najlepiej jak by poszedł na ryby, bo na grzyby to nie wiem.
:) sprawdziłem tego "chipmunk'a" :) i okazuje się, że już wiemy gdzie bohater jest umiejscowiony - Ameryka Północna, hehe, ale ze mnie Sherlock, co?
jak coś jeszcze wymyślę to się podzielę, :)

Obrazek użytkownika tjk
tjk    22 wrz 2007 - 11:22

witam
Jestem pod wrażeniem dedukcji niejakiego ryboka, będzie wzięte pod uwagę.
Może ktoś ma pomysł na dokładniejszą lokalizację?
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika tjk
tjk    22 wrz 2007 - 16:23

Witam
CHIPMUNK Chcecie stwora zobaczyć? oto link

http://www.montereybay.com/creagrus/chipmunks.html

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika duszek
duszek    25 wrz 2007 - 08:44

a na moim odludziu takowych stworków nie ma...ale też jest z kim pogadac... i kogo posłuchac...

Obrazek użytkownika Dori
Dori    25 wrz 2007 - 09:43

Duszku83 a z jakimi stworkami gadasz i jakich słuchasz ? Powiedz nam :)

Obrazek użytkownika duszek
duszek    25 wrz 2007 - 15:43

Dori-na moim odludziu stworków dostatek. Najczęściej spotykane są łaciate, z rzadka można spotkac też zielone i trawiaste. No i oczywiście nie mógłbym zapomniec o Czupakambrze, który się oswoił i zadomowił...Prawie zadomowił-mieszka w pobliskiej, nieprzemierzonej kępce olch... Spotka też można bardziej pospolite stworki typu: żuraw, jeż, sarna, łoś, dzik, zając, ale one są mniej rozmowne :)

Obrazek użytkownika Dori
Dori    25 wrz 2007 - 10:48

A może by tak głównego bohatera nazwać Ivo ? Co o tym sądzicie?
Według mnie powodem jego zadumy jest jego brat bliźniak,który popadł w tarapaty.

Obrazek użytkownika tjk
tjk    20 sty 2008 - 11:11

Witam
Przepraszam wszystkich zainteresowanych ale drugi odcinek jeszcze się pisze...
Powiadają, że co się odwlecze to nie uciecze. No, zobaczymy.
Pozdrawiam serdecznie

Obrazek użytkownika tjk
tjk    12 lis 2010 - 00:46

Trzy lata jak z bicza trzasł :)
Wypadałoby się zabrać za drugi odcinek :)
Wypadałoby, dobre słowo ;)
Kto wie, kto wie?
Póki co pozdrawiam

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Allows breaking the content into pages by manually inserting <!--pagebreak--> placeholder or automatic page break by character or word limit, it depends on your settings below. Note: this will work only for CCK fields except for comment entity CCK fields.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA