Znów nadchodzi noc
Tak cicho stąpa
Tak nieuchronnie
Znów księżyca pół
Mijania czasu
Znak niechciany
Znów w pętlę
Ciasnota codzienna
Jedyna niezmienna
Noc pół-srebrem mierzy
Czas do świtu
Sił nie starcza
Zaraz wstanę w
Poranną mgłę i rosę
Przytul mnie, proszę.
Longmeadow, 24 VIII 2006
Wiersz czytany w audycji "Poczta Literacka Radia Białystok" 15 grudnia 2006r.