Wyjdźmy na przestworza,
Wykąpmy się w porannych zorzach.
Bądźmy jak niebieskie ptaki
Przemierzając wzniosłe szlaki.
Na tęczy siądźmy filarze,
Jej kolorem malujmy miraże
Przecudnych naszych dni i nocy,
Do woli używając naszych mocy.
W cudne, letnie poranki
Zbierajmy rosę w kwiatów czarki,
Z których potem wypijemy
Za szczęścia naszego tantiemy.
Lećmy z wiatrem w chmury,
Oplećmy jego tchnieniem góry.
Bądźmy wodą, ogniem, powietrzem,
Złapmy nasze chwile najlepsze.
Zróbmy złotą jesień, puszystą zimę,
Upalne lato, gdy wiosna przeminie.
Przysiądźmy w raju, w piekle,
Poznajmy siebie niezwykle, A gdy już będziemy zmachani
Powiedzmy - jesteśmy zakochani.