Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

MARIA PAWLIKOWSKA-JASNORZEWSKA JAKO ZAKOCHANA POETKA



      Dzięki uprzejmości   »   Joanny Napieralskiej

    "Pawlikowska- Jasnorzewska Maria, urodzona w 1891, zmarła w 1945. Córka Wojciecha Kossaka, siostra Magdaleny Samozwaniec. Poetka i dramatopisarka, związana ze "Skamandrem", od 1940 w Wielkiej Brytanii. Autorka oryginalnej stylistycznie liryki miłosnej, m. in. "Niebieskie migdały" ( 1922), Pocałunki(1926), "Balet powojów""( 1935). W twórczości póĽniejszej żywiołowa radość życia ustępuje miejsca sceptycznej refleksji nad przemijaniem czasu i okrucieństwem wojny, m.in. zbiory "Krystalizacje"( 1937) czy "Gołąb ofiarny"(1941). Autorka wielu sztuk psychologiczno-obyczajowych"

   Tyle o autorce słowami encyklopedii.

   Stefan Flukowski, autor słowa wstępnego do jednego z wydań wierszy poetki w barwny sposób opisuje jej biografię zwracając uwagę na istotne elementy, jak środowisko w jakim dorastała, wypadek, którego konsekwencją była wada kręgosłupa, a także ogromną pracowitość nie pozbawiającą przecież subtelności. Po dziadku- Juliuszu Kossaku odziedziczyła spojrzenie na świat, plastyczność wypowiedzi, zamiłowanie do miniaturyzacji formy i wrażliwość na piękno przyrody.
   Również czasy w jakich żyła poetka nie pozostały bez wpływu na jej twórczość. To epoka dynamicznych przemian, rozwój nauk matematycznych oraz techniki, masowe ruchy społeczne jak również przewartościowania o charakterze rewolucyjnym. Wszystko to sprawia, że pojawiają się nowe formy w prawie każdej dziedzinie.
   Młodziutka poetka dorasta w atmosferze neoromantyzmu i pojawiających się nowych prądach takich jak egzystencjalizm czy surrealizm. Jej start poetycki przypada na rok 1922. Credo autorki zawiera się w słowach- ofiarowuje swoje serce, aby powstała poezja.
   Jest osoba bardzo ambitną, swe utwory podpisuje z pominięciem rodowego nazwiska( Kossak), które z pewnością ułatwiłyby jej drogę poetyckich dokonań.
   Lecz świetnie radzi sobie samodzielnie. Zostaje dostrzeżona przez Juliana Tuwima i Antoniego Słonimskiego, piszą o niej Iwaszkiewicz i Żeromski. Poetka jest osoba wrażliwą mocno przeżywającą uczucia, szczególnie miłość.
   W jaki sposób postrzega świat? Jak oddaje w słowach uczucia? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Trzeba "wczytania" się w słowo, spojrzenia za kulisy metafory a wówczas wyłoni się obraz kobiety niebanalnej.
   Rozpocznę od wiersza pt. " Miłość"( Wciąż rozmyślasz). Podmiotem lirycznym jest kobieta, która obserwuje zachowanie swego ukochanego. Wywołuje ono jej niepokój, gdyż mężczyzna jest zamknięty w sobie, zamyślony, o smutnym spojrzeniu. Chciałby uniknąć wzroku swej ukochanej spoglądając w okno. Ona przypomina mu o zapewnieniach miłości, jakich jej nie szczędził "przeszłego roku". Wszystko wydaje się być jak dawniej, lecz to zamyślenie i wewnętrzne oddalenie wskazuje na kryzys, z którym zakochana kobieta nie potrafi sobie poradzić. Przypomina ukochanemu, co ich łączyło, mówi o wyznaniach miłosnych. Nawet o tym, jak ja nazywał, jak się do niej zwracał. Była "niebem i światem". Teraz tęskni do takich chwil. Ma nadzieję, że poprzez przypominanie ich ukochanemu zdoła ocalić jeszcze to, co ich łączy, że miłość powróci.
   Nastrój utworu pełen jest tęsknoty za prawdziwą miłością, jaką dane było przeżyć kobiecie w bliżej nieokreślonym czasie, jak mówi "przeszłego roku". Ucieka przed wrażeniem, że uczucie jakie łączyło ja z ukochanym jest również przeszłością. Nie chce poddać się rezygnacji, raczej odnaleĽć dawne, radosne chwile.
   Kolejny utwór jaki pragnę omówić także porusza temat smutku, tęsknoty za uczuciem. To wiersz pt. " Miłość( Nie widziałam cię już...)". Podmiotem litycznym jest kobieta zakochana, która straciła radość życia. Powodem tego jest nieobecność ukochanego mężczyzny, którego, jak mówi, nie widziała od miesiąca. Twierdzi, że niby nic się nie dzieje, a jednak dokucza jej bezsenność, nie ma ochoty na rozmowę, wygląda blado. To są po prostu oznaki miłości i wyczekiwania, a może także skrywanej nadziei. Kluczowe słowa zawarte zostały w ostatnim wersie utworu: "Lecz widać można żyć bez powietrza". Tak więc traktuje ukochanego jak powietrze niezbędne do życia i oddychania a jednocześnie przekonuje się, że może bez niego żyć. To jednak życie pełne smutku, zniechęcenia. Widać w utworze jak wielka jest potęga miłości, ile daje szczęścia i jak trudno bez niej człowiekowi .
   Kontynuację owego nastroju jaki podmiot liryczny przezywa w omówionych już utworach jest wiersz pt. " Fotografia". W kilku wersach zawarta została bardzo smutna treść. Jest tu przede wszystkim wspomnienie wielkiego szczęścia jakie było udziałem podmiotu lirycznego. Bycie z ukochaną osobą porównane zostało do posiadania na własność całej ziemi. Jest więc ukazane jako bogactwo. Taki właśnie postrzega podmiot liryczny miłość. Znów odnajdujemy nawiązanie do potęgi uczucia, którego już nie ma, które przeminęło. Pozostała jedynie fotografia ukochanej osoby, która jednakże mało znaczy w porównaniu z tym, co daje miłość prawdziwa. To namiastka wywołująca jedynie bolesne wspomnienia i tęsknotę.
   Swego rodzaju pogodzenie się z losem, z uczuciami towarzyszącymi utraconej miłości zawarte zostało w utworze pt. "Serce". Podmiot liryczny rozpoczyna wiersz słowami" Zwrócono mi moje serce". Nie ma zatem jasnego określenia kto to zrobił. Być może to nieważne już. Ukazane są tylko okoliczności oddania swego serca drugiemu człowiekowi- złote olśnienie to przecież symbol miłości. Teraz to serce jest inne, nie ma w sobie dawnych uczuć, nie jest wielkie i mocne, nie przeżywa wszystkiego z dawną intensywnością. A mimo to w kreacji podmiotu lirycznego widać zadowolenie, że jest znów właścicielką swego serca, że należy ono tylko do niej. Odnajdujemy tu symbolikę odzyskanych uczuć. Nieodwzajemniona czy tez stracona miłość prowadzi często do zaniku innych uczuć prócz rozpaczy. Tutaj kobieta podnosi się z odrętwienia potrafi żyć dalej.
   O miłości niekiedy tak trudno człowiekowi mówić, ileż kłopotów niesie czasem ze sobą wyznanie tego, co mamy w sercu. Chcemy tak wiele powiedzieć, lecz brak słów czy też odwagi. Mówi o tym wiersz pt. "Zakochani". Ukazuje nocną scenerię, w której tkwi tajemniczość i romantyzm. Szumi wiatr nad jeziorem, zarysy drzew odbijają się w wodzie, róże odcinają się bielą od panującego półmroku. Istotnym elementem przedstawionego obrazu jest altana, w której " siedzą dwie niemowy". Możemy się domyślać, że symbolizują one parę zakochanych spędzających ze sobą wieczór, ale nie odzywają się do siebie. Być może nie potrzebują słów, może otaczająca sceneria mówi za nich. Czekają także na śpiew słowika, który swym koncertem potrafi tak wiele powiedzieć. Podkreśla więc podmiot liryczny role natury, piękna przyrody w przeżywaniu i okazywaniu sobie miłości.
   Zachwyt nad pięknem przyrody i wrażliwość podmiotu lirycznego na otaczający świat ukazane zostały w wierszu pt. " Krokusy". Są pierwszymi oznakami wiosny i budzącej się do życia przyrody. Poetka postrzega je " jak wiolinowe nuty" zbierane w bukiety, przez pochylające się nad nimi panny. To symbol odgłosów natury, w które wiosną warto się wsłuchiwać. Układane z pojedynczych nut bukiety to właśnie wiosenna muzyka. Często jej nie słyszymy, gdyż wymaga to wielkiego skupienia nad przyrodą. Pawlikowska - Jasnorzewska doskonale potrafiła czuć jej piękno.
   Widać to także w " Trenach wiślanych", gdzie wspomina ojczyste pejzaże, za którymi tęskni przebywając poza granicami kraju. Wspomina przede wszystkim Wisłę, mówiąc o niej w czasie przeszłym, jako o rzece, " co śnić się już nie umie". Przypomina sobie chwile spędzone w kraju, niełatwe lecz w chwili pisania utworu wywołujące uczucia, które chwytają za gardło. Mówiąc o utopieniu się w nurtach rzeki chce podmiot liryczny podkreślić swoja przynależność do przyrody ojczystej, do Wisły będącej również symbolem polskości. Wspomina także górski powiew wiatru sprawiający, że puszczają lody. To wszystko ogląda podmiot liryczny oczami wyobraĽni tak, jak piękny sen, spacerując w nim po miejscach dobrze znanych i tak bliskich sercu. To na przykład zamek nad Wisłą, zwierzyniecki most. Tęskni za Krakowem, gdzie nawet deszcz wywołuje przyjazne uczucia. Mówi:

"(...)i marzę o zimnym kompresie
Z miękkiej deszczówki krakowskiej".

   Ta oryginalna gra słów jest typowa dla stylu poetki, która reprezentuje przede wszystkim postawę liryczną wobec podejmowanych tematów. Jak widać ukazuje w swych utworach nie tylko miłość kobiety i mężczyzny ale także uczucia którymi darzy przyrodę i swój kraj, który pod koniec życia przyszło jej opuścić.
   Szczególne przywiązanie do Krakowa uwidacznia się w wierszu o takim właśnie tytule. Poetka marzy o spacerze do Bramy Floriańskiej, wspomina dumie górujący nad Krakowem Kopiec Kościuszki , drzewa kasztanów kwitnących. To wszystko jest już dzisiaj wspomnieniem, legendą, w której podmiot liryczny pragnie znaleĽć swoje miejsce. Boi się, że odejdzie w zapomnienie. Pyta:" Zamku, legendo moja , czy pamiętasz o mnie ?" Jak widać, dla poetki nie jest obojętne miejsce w którym przebywa. Za bardzo kocha swój kraj ojczysty, by mogła czuć się szczęśliwa gdzie indziej. Wspomnienia bolą ale uciec od nich nie można. Taki właśnie rachunek płaci się gdy za bardzo się kocha, tęskni, przeżywa.
   Całe życie poetki to miłość, o której pisze jako o niełatwym uczuciu. Definiuje ja w utworze pt.: " Trzy rubayaty o miłości". Mówi następujące słowa:

" Dziś dla miłości nie róże, lecz osty,
Nie masz już dal niej łatwych dróg i prostych!
Kto dzisiaj kocha , nie wie, co spoczynek,
Co chleb bez ości i co dzień bez troski"

   Widać w tych słowach świadomość siły jaką jest miłość, bywa budująca lecz także niszcząca, która przynosi ból i cierpienie, która bywa gorzka. Młodzi ludzie zazwyczaj nie zdają sobie z tego sprawy. Osoba dojrzała potrafi zrozumieć cała potęgę uczucia, przeogromny wpływ na ludzkie losy . A jednak każdy pragnie kochać nawet ze świadomością, że bywa to trudne. Uciekamy przed miłością i powracamy do niej, wabi swym pięknem jak rozkwitający storczyk .I tak naprawdę nigdy nie wiemy kiedy będzie nam dane przeżywać miłość oraz w jaki sposób .Poetka wspomina również w utworze o pierwszej miłości, która kojarzona jest z wiosną . Nawet jeżeli najczęściej szybko się kończy, pozostaje we wspomnieniach .Mówi również o miłości starych ludzi, która ginie przygnieciona codziennymi troskami , choć była przecież kiedyś gorąca.
   Na koniec przytoczę wiersz pt. "Westchnienia", w którym podmiot liryczny mówi o swoich marzeniach, by żyć pełnią życia , cieszyć się otaczającym światem, być jak szumiące i falujące morze. Chce głośno wyrażać swe emocje, być pełna radości , otwierać ramiona. Są to bardzo silne pragnienia. W utworze podkreślone zostały zdaniami zakończonymi wykrzyknikiem Taka właśnie postawa jest bliska poetce, nie chce pozostawać bierna wobec życia , jak milcząca meduza która poddaje się rytmowi fal , które ją unoszą. To dobre dla stworzeń, które nie odczuwają
   W tym właśnie wyraża się sens tęsknot , marzeń i pragnień poetki.
   Jak widać, Maria Pawlikowska- Jasnorzewska to osoba niesłychanej wrażliwości dostrzegająca piękno otaczającego świata, umiejąca oddać je za pomocą słów, często w krótkiej formie. To osoba, dla której uczucia miały rolę szczególną. Przeżywała wszystko w sposób bardzo intensywny. Wynikało to ze sposobu wychowania, ze środowiska w jakim się wychowywała, wreszcie z chęci pokonania własnych słabości. Obszernie i w barwny sposób życie poetki opisała jej siostra Magdalena Samozwaniec w książce" Maria i Magdalena". To dzieło będące wspomnieniami z życia artystycznego i kulturalnego w jakim obie panie się obracały, zapis ich codzienności, wyjazdów do Zakopanego, słowem życie Kossaków opisane przez jedną z członkiń rodziny.
   Wszystkie te czynniki znajdują odzwierciedlenie w poezji Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej poetki, dla której miłość była codziennością i świętem, radością i cierpieniem, marzeniami i tęsknotą. W swych strofach zawarła całą gamę uczuć, wobec których czytelnik nie pozostaje obojętny. Utwory poetki po dziś dzień uderzają pięknem, celnością spostrzeżeń, doskonałą grą słowną a także mnóstwem uczuć i emocji zawartych w słowach wrażliwej kobiety. Poetka zakochana- wcale nie oznaczało w przypadku Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej - pasma szczęścia. Los doświadczał ją od wczesnej młodości, a jednak miłość była tym, co chciała i potrafiła przeżywa.

  »   Joanna Napieralska