Zaloguj   |  Zarejestruj

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (70) LISTOPAD 2018

  

CZY SOŁTYS WOJCIECH DOPUŚCIŁ SIĘ MANIPULACJI?

Ostatnie trzy zdania w artykule „Widziane z sołeckiej ławy” moim zdaniem naruszyły postanowienie, jakie zapadło przed ponad rokiem w sprawie nie publikowania treści politycznych na łamach naszego pisma. Poddałem więc ocenie mego spostrzeżenia całemu Zespołowi Redakcyjnemu. Wszyscy byli tego samego zdania.

Czym jest manipulacja? Oto akademicki przykład:

Fakt: W Moskwie rozegrano zawody sportowe, w których uczestniczyły tylko dwie reprezentacje: Rosji i Polski. Wygrali rywalizację Polacy. Media rosyjskie podały: W Moskwie rozegrano międzynarodowe zawody sportowe. Drużyna rosyjska zajęła w nich drugie miejsce. Polacy zostali sklasyfikowani na miejscu przedostatnim.

Obie informacje są prawdziwe. Manipulacja polega więc na przekazie faktów nierzetelnym, ograniczającym się tylko do części prawdy.

Sformułowanie „ bezprawie obozu rządzącego” niesie za sobą ową negatywną konotację w odniesieniu do całości obecnych rządów. A prawda jest taka:
- niespotykany od dziesięcioleci wzrost czynników makroekonomicznych (wzrost PKB, wzrost dochodów państwa, najniższy od lat deficyt finansów publicznych, wejście Polski do elitarnej grupy 25 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata);
- awans społeczny 500 plus, wyprawka szkolna, bezpłatne leki dla seniorów, program mieszkalnictwa dla najbardziej potrzebujących, rekordowo niskie bezrobocie – Polska z ostatniego miejsca przesunęła się w ciągu dwóch lat na czołowe miejsce w Europie w kategorii walki z ubóstwem);
- sukcesy w dziedzinie obronności kraju ( szczyt NATO 2016, rozlokowanie wielonarodowych sił w Polsce, rotacyjna obecność USArmy w naszym kraju, nabycie najnowocześniejszego systemu obrony Patriot, ostatnie starania się o bazy amerykańskie w Polsce, budowa brygad Obrony Terytorialnej);
- skuteczna polityka międzynarodowa (Polska wśród niestałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, efektywne przywództwo w Grupie Wyszehradzkiej, nadawanie ram prawnych i gospodarczych Trójmorza, asertywna polityka w stosunku do zachodnich państw UE)…

Zauważam też potknięcia, ale są one marginesem w tak wielu pozytywnych zmianach. Osiągnięcia są niepodważalne.

Sołtys Wojciech napisał też we wspomnianym tekście: „ Widać też jak na dłoni, do czego PIS-owi potrzebna jest polityczna kontrola nad sądami, o którą tak gorliwie i konsekwentnie zabiega od początku kadencji”.

Moim zdaniem, bo nasłuchałem się po uszy opinii prawniczych w sprawie zmian w Sądzie Najwyższym, potrzeba zmian jest uzasadniona. A o zgodności tych zmian z Konstytucją może wypowiedzieć się tylko Trybunał Konstytucyjny. Jak zaznaczył poseł Rzepecki w wystąpieniu radiowym ( Program I ), 30września br., sprawa Sądu Najwyższego jest paliwem podsyłanym przez nieprzychylnych Polsce komisarzy unijnych, paliwem służącym totalnej opozycji.

Jeżeli zaś chodzi o rzymską maksymę „ prawo nie działa wstecz”, to różnie z tym jest. Budżety gmin uchwalaliśmy często w trakcie roku, a „działały” od jego początku. Niektóre decyzje zusowskie miały też moc obowiązującą wstecz, ale dotyczyły wzrostu naszych portfeli, nie protestowaliśmy – bo to nie bolało. No i wreszcie – 25 września br. Komisja Europejska zawnioskowała o zaskarżeniu Polski do Trybunału Sprawiedliwości odnośnie łamania prawa przez nasz kraj przy wprowadzaniu zmian w sądownictwie. Do końca września taki wniosek do Trybunału Sprawiedliwości nie wpłynął, prawdopodobnie jest jeszcze „układany”. Jak to – najpierw się wniosek składa, a potem redaguje? Czy to nie działanie prawa wstecz?

Dlaczego, pomimo negatywnej opinii o owych trzech zdaniach sołtysa Wojciecha, postanowiłem je „ nie wykasować”? Z szacunku dla kolegi, który jest współzałożycielem naszego pisma, z szacunku do przeszłości lokalnej, której częścią już jesteśmy. No i w zasadniczej części artykuł jest zgodny z faktami – mnie też boli strata w budżecie gminy ponad 2,5 mln zł z podatku od farmy wiatrowej. Jednak podczas ogólnego zadowolenia, jakie miało miejsce na forum Rady Miejskiej, gdy swój sukces w konfrontacji z firmami prawniczymi ogłaszał mecenas Chmielecki, nasunęła mi się wówczas pewna refleksja. Można ją skwitować porzekadłem „ Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu”. Po otwarciu farmy wiatrowej cieszyliśmy się z podatku ponad 800 tys. zł rocznie. Nie wiem jak wielkie dochody z farmy wiatrowej ma Polenergia? - ale oddawać rokrocznie ponad 3 mln zł podatku lokalnego, chyba i mnie by „ruszyło”. Cieszmy się więc z tego, że farma na skutek wielkiego podatku nie upadnie, a rokrocznie ponad 800 tys. złotych od niej będzie w naszym budżecie.

Na koniec przepraszam kolegę Mitomana za „wykasowanie”części jego artykułu. Moim zdaniem nie zmieściły się one w ramach naszych redakcyjno-zarządowych uzgodnień z maja 2017 r. Przepraszam członków Zespołu Redakcyjnego za ten artykuł „polityczny”, będę przestrzegał naszych ustaleń.

Janusz Sobolewski



Tekst opublikowany w Piśmie Towarzystwa Miłośników Rajgrodu „Rajgrodzkie Echa” nr 8 ( 327 ) we wrześniu 2018 r.






Drogi Redaktorze Januszu, Szanowny Zespole Redakcyjny!.

Doceniam opublikowanie w poprzedniej „Ławeczce” kwestionowanych przez zespół redakcyjny zdań, uważam jednak, że winno ono wynikać nie tyle z naszych dobrych, osobistych relacji co z faktu, że „Rajgrodzkie Echa” zakładaliśmy jako biuletyn Komitetu Obywatelskiego, nie zaś jako organ jednej opcji politycznej. Zapewniam zaś Redakcję, że swoje teksty piszę nie tylko w swoim imieniu, lecz w konsultacyjnym kontakcie z istotną liczebnie grupą obywateli naszej Gminy.

Swojemu „ad vocem” Redakcja nadała retoryczny tytuł „Czy sołtys Wojciech dopuścił się manipulacji?”, co odbieram jako z lekka tylko zakamuflowany zarzut. Czuję się więc w obowiązku nań odpowiedzieć. Zacząć wypada od drobnej niedokładności w napomknieniu przez Redakcję o umowie dotyczącej niepublikowania na łamach „RE” treści politycznych. Zabrakło w tym napomknieniu określenia, że chodzi tu o politykę krajową i międzynarodową. Natomiast relacjonowanie lokalnych wydarzeń politycznych jest zobowiązaniem „RE” w ramach umowy z Radą Miasta. A to rajgrodzcy radni, w jednogłośnie przyjętym stanowisku stwierdzili, że gminie dzieje się krzywda, to radni wskazali winnych tej krzywdy, to radni orzekli, że winowajcy działali bezprawnie i to radni uchwalili stanowisko które jest pierwszym, polubownym krokiem na ewentualnej drodze sądowej. Zatem wszystko, co w swym tekście zrelacjonowałem dotyczy, zgodnie z naszą umową, polityki lokalnej. To, że opisana sprawa wpisuje się w kontekst całokształtu działań obozu rządzącego, uświadomiła czytelnikom swoim „ad vocem” Redakcja. W ramach tego uświadamiania Redakcja napomknęła o czterech tematach z zakresu polityki krajowej i międzynarodowej, zaś każde z tych napomknień wydaje mi się mniejszą lub większą manipulacją. Pamiętając o swoich zobowiązaniach nie podejmuję z nimi polemiki do czasu, gdy w związku ze wspomnianymi napomknieniami i następującymi po nich rozważaniach na temat reformy sądownictwa Redakcja nie poinformuje mnie, że nasza umowa jest nieaktualna.

Fajny jest przykład manipulacji medialnej, jaki podaliście w swoim ad vocem. Jego ujmującą prostotę uzupełnię przykładem nieco bardziej złożonym i aktualnym: Niedawno media informowały o wizycie, jaką z okazji rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową złożył w Watykanie Prezydent Duda z małżonką. Podczas mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II homilię wygłosił arcybiskup Pawłowski. Przypomniał w niej, że w encyklice „Centessimus annus” z 1991 roku papież pisał , iż w praworządnym państwie najwyższą władzę ma prawo, a nie samowola ludzi. Zaznaczył również, że papież stał się swoistym rekwizytem - nikt go nie czyta i wszyscy przestali go rozumieć. Ta homilia to epizod kluczowy dla zrozumienia watykańskiego przesłania całej wizyty, jako że w kręgach dyplomatycznych dosadniej wypowiadać się nie wypada. Jeśliby więc okazało się, że przez jakąś redakcję relacjonującą prezydencką wizytę został on „niezauważony”, należałoby owe „przegapienie” zapamiętać jako jaskrawy przykład manipulacji informacją.

Dziękując za Wasz wkład pracy w wydawanie „Rajgrodzkich Ech” pozdrawiam serdecznie Sołtys Wojciech



Tekst opublikowany w Piśmie Towarzystwa Miłośników Rajgrodu „Rajgrodzkie Echa”




Dodaj komentarz