Zaloguj   |  Zarejestruj

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (42)

   Wykreślili mi podsołtysa. I nawet nie mogę mieć o to żalu, bo wykreślić musieli. Ale może po kolei: Jakiś czas temu Urząd Miejski przesłał do każdego sołectwa celem konsultacji projekt nowego Statutu. Projekt był sporządzony według nowego wzoru wprowadzonego ustawowo przez nasz Sejm kochany. A we wzorze podsołtysa nie ma. Z jednej strony się nie dziwię, bo dotychczasowa praktyka pokazuje, ze jest to funkcja „martwa”. Ale z drugiej strony – wcale tak być nie musi. Po majowych wyborach ustaliliśmy z młodą panią podsołtys, że realnie dzielimy się obowiązkami. To ja zbieram podatek, to ona. To ona jedzie na sesję Rady, to ja. A już pomysłem na wykorzystanie Funduszu sołeckiego, to ona z wioskową młodzieżą ma się zająć. No to ja w ramach konsultacji zaproponowałem opcjonalną – decyzją Zebrania Wiejskiego- możliwość powołania podsołtysa. Bo to jest bardzo fajny instrument wprowadzania młodego człowieka w działalność publiczną. A tu na sesji Rady Miasta, która statuty uchwalała dowiaduję się, że mi z projektu podsołtysa wykreślili. Bo w ustawie nie ma. Upieram się przy swoim argumentując, że jeśli prawo czegoś nie zabrania, to jest to dozwolone – a podsołtysa nie zabrania. Na to prawnik replikuje, że w administracji publicznej są tylko takie funkcje, jakie ustawa wymienia i żadne inne. No i podsołtys będzie tylko do końca tej kadencji, bo wybory jeszcze według starych przepisów się odbyły.

Na pocieszenie, z wypowiedzi burmistrza dowiedziałem się, że jest on w lepszej sytuacji. Bo burmistrz też poważnie myśli o realnym wprowadzaniu młodych ludzi w życie publiczne, i ma do tego całkiem fajny instrument, mianowicie Ochotniczą Straż Pożarną. Gdzie tylko młodzież się do niej garnie, wychodzi naprzeciw inicjatywie starając się o środki i rozszerzenie pola działania. To cieszy, że przybywa ludzi, którzy widzą ciut więcej niż własne podwórko i nabierają wprawy w poruszaniu się w przestrzeni publicznej.

Sołtys Wojciech



Tekst opublikowany w Piśmie Towarzystwa Miłośników Rajgrodu „Rajgrodzkie Echa”




Dodaj komentarz