Zaloguj   |  Zarejestruj

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (34)

  Poprzednie dwie "ławeczki" były o pieniądzach, to tym razem będzie o satysfakcji. Choć od pieniędzy całkiem uciec się nie da, bowiem satysfakcja wynika z dobrego ich wykorzystania. Ale zacznijmy od wspomnień; blisko dwa lata temu, przed referendum, w odezwie komitetu "Fajna Gmina"napisaliśmy m. in. "...uważamy, że odwołanie burmistrza w połowie kadencji jest szkodliwe dla naszej gminy. Zdezorganizuje bowiem pracę Urzędu Miejskiego i, co za tym idzie, zakłóci poważny proces inwestycyjny ... ". No i , kochani moi, udało się! Burmistrza nie odwołano, a efekty tego widać dziś w Rajgrodzie nieomal na każdym kroku. Więc po kolei: Parking przy Urzędzie Miasta. Droga do piekarni i masarni. Pomost - pływalnia na plaży. Wyremontowany pomost w "Arcusie" - zrobił to Yacht-club, ale burmistrz swoje trzy grosze dorzucił, i o to chodzi, żeby skutecznie współdziałać. A każdy z efektów to uparte dreptanie burmistrza po pozyskanie środków oraz systematyczna praca Urzędu przy opracowaniu projektów. A tej jesieni to już istny festiwal inwestycyjny: wyremontowane chodniki na Rajgrodziku, na Piaskach, w rynku, na 1 Maja i na Szkolnej. Zaawansowane przygotowanie do asfaltowania tychże. Dokończone wodociągi i kanalizacja. Nowe chodniki w Czarnejwsi. Wyremontowany Urząd Miasta wreszcie wygląda "jak u ludzi". Projekt termoizolacji szkoły podstawowej gotowy do realizacji wraz zapewnionym finansowaniem. I jeszcze projekt "Solary" o efekcie gdzie-niegdzie kulawym, ale burmistrz "staje na głowie" aby kulawiznę wyleczyć. Taki festiwal organizują włodarze miast i wsi w przeddzień wyborów, aby zapewnić sobie reelekcję. A pan Karpiński idzie sobie na emeryturę. Co dziś powiedzą ci, którzy dwa lata temu twierdzili, że dla pana Czesława najważniejsze, to utrzymać się stołku?

Sołtys Wojciech



Tekst opublikowany w Piśmie Towarzystwa Miłośników Rajgrodu „Rajgrodzkie Echa”




Dodaj komentarz