Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

Z ŻYCIA KOŚCIOŁA 7

.

Najważniejsze wydarzenia w życiu Kościoła powszechnego, które zazwyczaj dzieją się gdzieś w dalekim świecie, w sierpniu przebiegały w Polsce. Każdy więc, kto chciał, mógł na bieżąco śledzić przebieg Światowych Dni Młodzieży za pośrednictwem polskich mediów. Pozwolę więc sobie nie tyle zrelacjonować to wydarzenie, co podzielić się spostrzeżeniami o tym, co zrobiło na mnie wrażenie, co mnie zdziwiło, czy też przytoczyć ciekawe komentarze.

Bardzo uważnie wysłuchałem powitalnego przemówienia Franciszka wygłoszonego na Krakowskich Błoniach. Niesamowite! Ani słowa o nowennach, koronkach czy jakichkolwiek innych pobożnych praktykach. Teologicznie tak proste, że ani pop, ani pastor, ani rabin nawet nie mieliby o co zaczepić krytycznego pazura. Wyłącznie o tym, co to znaczy być chrześcijaninem, który uważnie przeczytał Ewangelię. Przesłanie to, również na Błoniach, zostało rozwinięte podczas Drogi Krzyżowej z papieżem Franciszkiem. Rozważanie siedmiu uczynków miłosierdzia względem ciała i siedmiu względem duszy wypełniło medytację przy czternastu stacjach Drogi Krzyżowej. Podróżnych w dom przyjąć, głodnych nakarmić, grzeszących upominać, strapionych pocieszać, chorych nawiedzać, więźniów pocieszać, urazy chętnie darować, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, nagich przyodziać, krzywdy cierpliwie znosić, spragnionych napoić, modlić się za żywych i umarłych., umarłych grzebać – każdy z tych uczynków rozważany przy kolejnej stacji jako element powołania chrześcijańskiego realizowanego tu i teraz. Pełen tekst rozważań przekazuję Bibliotece Publicznej w Rajgrodzie z nadzieją, że będzie nam przydatny na rajgrodzkiej Kalwarii i w codziennym życiu.

A w tym codziennym życiu to nie wygląda chyba najlepiej. Więc teraz o tym, co mnie zdziwiło. Podczas spotkania z Prezydentem, w wawelskich komnatach nie przebrzmiało jeszcze echo słów Franciszka, a już komentatorzy TVP-Info słowa te – mówiąc oględnie – poprawili, zaś mówiąc wprost – zakłamali. Papież bowiem mówił: o potrzebie zidentyfikowania przyczyn emigracji z Polski i ułatwieniu powrotu chcącym wrócić, o - jednoczesnej - potrzebie gotowości przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu, wreszcie o tym , że - równocześnie [podkreślenia W.W.]- należy zabiegać o współpracę i koordynację na poziomie międzynarodowym, by znaleźć rozwiązania konfliktów zmuszających ludzi do opuszczania ojczyzny. W relacji komentatorów usłyszeliśmy natomiast, że Franciszek zalecił, by w pierwszej kolejności zająć się polskimi emigrantami, a dopiero później uchodźcami. I od tamtej pory taki zakłamany przekaz funkcjonuje w publicznych mediach. I nie tylko publicznych. Na portalu fronda.pl. ks. prof. Paweł Bortkiewicz mówił, że – wedle słów papieża - „pierwszym obowiązkiem władz Polski jest rozpoznanie przyczyn, dla których nasi rodacy emigrują za granicę. … Mówiąc o jakiejkolwiek miłości czy solidarności, powinniśmy bowiem pamiętać, że istnieje pewien elementarny porządek tej miłości. Najpierw więc miłość rodziców, miłość członków własnej rodziny, miłość ojczyzny, a dopiero później szeroko rozumiana miłość altruistyczna”. Ksiądz profesor jakby nie zauważył, że miłość rodzinna, plemienna i patriotyczna były znane i praktykowane już w świecie starożytnym . I to zarówno w żydowskim jak i pogańskim. Rewelacja Jezusowego przesłania na tym zaś polega, że zaleca miłosierdzie względem wszystkich bliźnich z wrogami włącznie. I chyba nie tylko ksiądz Bortkiewicz nie akceptuje – uparcie przez Franciszka przypominanego - ewangelicznego przekazu zawartego m.in. w przypowieści o Samarytaninie. Na spotkaniu papieża z księżmi wiele przygotowanych krzeseł stało pustych.

A teraz obiecane na wstępie komentarze. Pewien komentator ( przepraszam, ale nie zanotowałem kto i gdzie) zauważył, że Watykan, po dziesięcioleciach marginalizacji w światowym życiu politycznym, powrócił do roli pierwszoligowego gracza. Zainicjował ten powrót Jan Paweł II. Pomawiano Go o utopię – przyjechał do tkwiącej w sowieckich kleszczach Polski i nawoływał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi.” A Duch wziął i zstąpił. I odnowił. Franciszek tę aktywność kontynuuje przywracając polityczności jej pierwotne znaczenie – dbałość o dobro wspólne. Co poniektórzy mówią więc o politycznym programie Franciszka że to mrzonki i utopia. No bo na spotkaniu z polskimi biskupami Franciszek przekonywał, że toczące się wojny i terroryzm mają tylko jedną przyczynę – bałwochwalstwo pieniądza. Zanim jednak zasygnalizuję Państwu, objaśniający Franciszkowy program, arcyciekawy komentarz Artura Madalińskiego („Boży szaleniec” Tyg. Pow. 34/2016), mała dygresja osobista. Otóż jakieś dwa lata temu słuchałem homilii pewnego Księdza Profesora. Miałem istotne zastrzeżenia do dwóch użytych przez niego sformułowań. Po mszy podszedłem więc i podzieliłem się swoimi wątpliwościami. W rozmowie posłużyłem się cytatem z Kołakowskiego*. Ksiądz Profesor żachnął się - „toż to komunista”. Koniec dygresji..A teraz cytat z A. Madalińskiego: „Ci, którzy widzą w papieżu wołającego na puszczy marzyciela rozumują mniej więcej tak: w gruncie rzeczy chrześcijaństwo jest czymś w rodzaju sentymentalnej historii, podtrzymującej ład społeczny i pozwalającej spokojnie zasypiać po wieczornym nabożeństwie. Traktujemy je poważnie wtedy, gdy mowa o rodzinie, zakazie antykoncepcji czy chrześcijańskich wartościach, które można wpisać do każdego programu wyborczego. Ale gdy uchodźcy u bram, któż by zawracał sobie głowę chrześcijańskimi mrzonkami? Musimy być silni, twardzi, stanowczy! Franciszek takiego rozumowania nie akceptuje.” Zaś Madaliński odpowiada „racjonalistom” cytatem z …. Kołakowskiego: „ Ma ono [chrześcijaństwo] obowiązek i prawo wspierać we wszystkich konfliktach to, co odpowiada moralnie jego wymogom, ale jeśli za każdym razem nie kładzie nacisku na nie-absolutny charakter wartości doczesnych, działa samobójczo i traci znaczenie, ponieważ jego obecność w świecie jest ważna o tyle, o ile jest obecnością Jezusa Chrystusa, to znaczy trwaniem ponadczasowego w czasowym.”

*Leszek Kołakowski (1927 - 2009) - „Podziemną” maturę uzyskał podczas hitlerowskiej okupacji. Po wojnie studiował filozofię na Uniwersytecie Łódzkim. Zrażony do Kościoła dostrzeganym w nim kabotynizmem i ksenofobią wstąpił do PZPR. Od wczesnej młodości zauroczony Biblią. Do 1968 roku profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Po marcu'68 , za obronę praw obywatelskich, swobód akademickich oraz poglądy rewizjonistyczne pozbawiony stanowiska, wyrzucony z partii i zmuszony do emigracji. Pracował na uniwersytetach amerykańskich po czym związał się do końca życia z uniwersytetem w Oksfordzie . Jego słynny esej Tezy o nadziei i beznadziejności, opublikowany w paryskiej „Kulturze” w 1971, stworzył intelektualny fundament dla strategii opozycji antykomunistycznej, inspirując powstanie KOR-u i Uniwersytetu Latającego. Wielokrotnie, na zaproszenie JP II uczestniczył w seminariach w Castel Gandolfo. Jest jednym z wybitnych myślicieli XX wieku. Jego myśl to myśl sceptyczna, ironiczna, racjonalistyczna, podejmująca wieczne problemy metafizyczne. Zafascynowany osobą Jezusa z Nazaretu napisał (opublikowany pośmiertnie ) esej „Jezus ośmieszony” który odbił się szerokim echem ( i który jest dostępny w rajgrodzkiej Bibliotece)

Wojciech Więckowski

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Allows breaking the content into pages by manually inserting <!--pagebreak--> placeholder or automatic page break by character or word limit, it depends on your settings below. Note: this will work only for CCK fields except for comment entity CCK fields.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA