Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

tjk - blog

LEPSZA KACZKA W CIEŚCIE, NIŻ WRÓBEL NA DACHU?


   Zaintrygowany wypowiedziami premiera Rzeczypospolitej i prezesa największego ugrupowania w parlamencie doszedłem do mało budujących przemyśleń społeczno-kulinarnych.

   Dla Pana Premiera ludzie, którzy mają swój pogląd na temat rozwoju państwa są "cieniasami". Po czym mówi o wściekłych atakach na rząd. Czy "cieniasy" mogą wściekle atakować jest pytaniem drugorzędnym. Pierwszorzędnym wydaje się pytanie: czy można mieć swoje zdanie, a jeżeli tak to czy wolno je wyrazić?

Oceń wpis:: 
Średnia: 3.6 (14 głosujących)

POCHOPNA SYNTEZA


   Ludzie, wydaje mi się czasami, za bardzo we wszystkim doszukują się zawiłości, przeinaczenia, intrygi, cwaniactwa... Można by tak długo...

   Od razu mierzą, ważą, analizują i syntezują wnioski. Dobra, niech będzie, w końcu jakoś trzeba wyrobić światopogląd. Tylko dlaczego swoją miarę przykładać do całego, przecież tak różnego od nas, świata. A wydaje się być on różny, bo jakże często się mylą przykładający rzeczoną miarę. A jakże często nie chcąc się przyznać do pomyłki, nieraz jakże rażącej, niszczą wszystko wokół tylko dla satysfakcji posiadania racji.

Oceń wpis:: 
Jeszcze nikt nie glosował

GDY ZIMA SROGA - ZAŁÓŻMY BLOGA


   " ...Blog to jedna z bardziej zakłamanych form wyrażania swoich uczuć. To pokazywanie siebie przez pryzmat tego, co zechcą usłyszeć inni. To kreowanie się na kogoś zupełnie innego, wplatanie marzeń do wyjaskrawionej rzeczywistości... i to wszystko utrzymane w tonacji maksymalnej szczerości..."

   Takie "coś" wyczytałem w necie i po pobieżnym zastanowieniu doszedłem do pobieżnych wniosków:

Oceń wpis:: 
Średnia: 4 (7 głosujących)

WIĘCEJ NIE WRÓCĘ


   Kiedyś napisałem, że do tematu zacnego pana Belki może wrócę. I wracam, choć z niechęci bardzo króciutko. A wracam bo i onże powrócił.

   Wejście smoka - psiakrwia. Lwa salonowca, o żesz ty...

Oceń wpis:: 
Średnia: 4 (5 głosujących)

POLSKA JUŻ...


   Polska już w Europie. Śmiesznie to brzmi. I to na tyle komentarza. Nic do dodania. Nic do ujęcia. Wytwór językowy i tyle.

   Dzisiaj piszę z rana. Pada deszcz, nie mam pracy. Coraz częściej nie mam pracy. Dwadzieścia, czasami trzydzieści godzin tygodniowo. Najwyższy czas poszukać innego zatrudnienia. Cóż, John dobry człowiek, ale mi potrzeba pracy i płacy, a nie dobroci. Tak to niechcący przebijam się ponad idealizm i wrodzone marzycielstwo do sfer kapitalizmu i realizmu. Dobroci się nie jada.

   A co się jada? Ostatnio się jada czosnek, oczywiście nie tylko czosnek. Jada się czasami z czosnkiem mięsko. Z mięskiem jada się czasami chlebek, który zasadniczo smaruje się masełkiem lub majonezem. Dodaje się miejscami szczypiorek, ogórka, pomidorka, rzadziej sera twardego. Poczym pochłania się to z apetytem i przegryza czosnkiem.

Oceń wpis:: 
Średnia: 3 (1 głos)

MIESIĄC PÓŹNIEJ


   Minął miesiąc i chciałoby się napisać coś nowego, ciekawszego. Niestety mam wrażenie, że nic mnie do tego nie zachęca, a jeśli już - to do napisania o tym właśnie, że mnie nic nie zachęca.

   Nie wzrusza mnie już fakt, iż wicemarszałkiem Sejmu jest pan z wyrokiem, jaki on by nie był. Niewzrusza, ponieważ wiceszefową Sejmowej Komisji Sprawiedliwości jest pani, która dobrze wie co to jest Sąd. W szczególności od strony ławy oskarżonych. Pan Andrzej i Pani Danuta na pewno się dogadają i nic nam do tego, nic na tym nie tracimy. Zyska na pewno rodzina wspomnianej, zaradnej Pani. Poza tym jak chcieliśmy tak mamy, i już .Wyniki wyborów są niepodważalne.

Oceń wpis:: 
Średnia: 2.5 (4 głosujących)

COŚ, MNIEJ LUB BARDZIEJ, AKTUALNEGO


  A gdyby być bytem nieistniejącym. Nie istnieć sobie powolutku, jednostajnie, nie dzieląc i nie mnożąc się przez żadne współczynniki grawitacyjne, czasowe, przestrzenne, czy też inne dyrdymały społeczno - religijno - militarno - gospodarcze. Nie być bushmenem, lub, dajmy NATO, kawałkiem fundamentu wiary jako takiej. I nie spoufalać się z władzą nad najbiedniejszą i największą zarazem częścią mi podobnych.

  I tak to sobie starając się być dochodzę do wniosków, skądinąd wcale nie zaskakujących:

Oceń wpis:: 
Średnia: 2 (3 głosujących)

Strony