Zaloguj   |  Zarejestruj

ŻYCIE


   A tu w środku zimy spadł śnieg.
   Tak niespodziewanie. Tak jak się chce czegoś od życia. Tak zaskakująco. Tak jak się chce być. Choć nie wiadomo czy sobie, czy innym.
   Wydaje się:

     W świetle małej lampki
     Zegar mozolnie
     Przepycha sekundy
     W nocnej ciszy
     Skrzypi mroźnym krokiem
     Przechodzień za oknem
     W kradzionej popielniczce
     Przygasa papieros, a
     Dym szczypie w oczy
     I łzą czas wycieka.

   A to też życie. Nawet jak nikt nie zauważy. Nawet gdy nieświadomie przeminie.
   Bo jest! I to głośne, nie znoszące słowa sprzeciwu. I to ciche, chcące tylko przyzwolenia bycia. I to szarpiące się, niewiedzące.

   Dobrze, że jest. Zegar zdąży oznajmić czas.


Komentarze

Obrazek użytkownika czytelnik

Refleksja. Bardzo mile zdarzenie.Wlasnie tego szukalem.

Dodaj komentarz