Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

tjk - blog

SZOPOBYLCE (5)

Niespodziewanie spotkałem imć Kiciuchę, znajomą podróży dalszych.

Otoż, negocjując udrożnienie kanałów grzewczych Piecarnia–Chata spotkałem Kiciuchę w kuluarach. Mając trochę czasu i sympatii do siebie zaprosiłem ją na lancz. Po oficjalnych, nic nie znaczących rozmowach, poprzez wspomnienia przeszliśmy do luźnej kombinacji coby tu, jak i gdzie zrobić jeszcze lepiej sobie w życiu.

SZOPOBYLCE (4)

Często myślałem o spotkaniu Szopobylca W Cylindrze podczas mojej ostatniej podróży do Szopy zwanej też Shedlandem. Dokładniej, to myślałem o jego oczach i związanej z nimi frustracji. Usłyszy, obwącha, siedzi i kombinuje jak to może wyglądać. Martwiło mnie, iż może mieć wypaczony obraz kontemplowanej rzeczywistości. Coś nieźle pachnie ale nijak dźwięczy albo odwrotnie. Nawet jak się zgra jedno z drugim, źle lub dobrze pojęte, to nie wiadomo, może nijak wyglądać. Jak nie wiadomo co, na ten przykład. O! Jedno jest pewne - wszystko wygląda jak nie wiadomo co. Chociaż raczej nie wygląda jak wiadomo co, bo niewidomo. Tak czy siak postanowiłem pomóc. Bo żal drewniaka.

SZOPOBYLCE (3)

Znowu odwiedziłem Szopobylca W Cylindrze. Już może nieźle obwąchać i coś powiedzieć, choć jeszcze nie widzi. Ponarzekał na te swoje oczy, pociągnął nosem i powiedział, że jak nie mam ochoty dłubać to mogę się wynosić bo przeszkadzam w kontemplowaniu rzeczywistości. Ot i tyle. Poszedłem przez wiatr i deszcz. Foch.

Z DEKOMUNIZACJĄ NA TY



Zmiana nazw ulic to koszty – trzeba zmieniać dokumenty, pieczątki itp., nie mówiąc o tym, że „dekomunizatorzy” nie liczą się w ogóle z wolą mieszkańców. To jakiś wyraz ograniczonych umysłów prawicy, że walczą z symbolami i narzucają swoje. Dobitnym przykładem w Warszawie była zmiana nazwy jednej z najstarszych ulic warszawskich – Stołecznej na ks. Popiełuszki, dokonana (nie przez PiS bynajmniej) wbrew komitetowi mieszkańców ulicy.

SZPOBYLCE (2)

Podczas wyprawy na Zaszopie wstąpiłem do Szopy. Foch mi już minął, choć był, jasna rzecz, forever. Pomyślałem więc, że podrapię Szopobylcowi W Trampku kozy swędzące w nosie. Bo on taki sam i w ogóle. Niestety jemu foch nie minął, poza tym kozy sprzedał, kupił muchy i zasiedlił pustostany po kozach. Więc teges, nie pogadaliśmy.

SZOPOBYLCE (1)

Zwiedzając okolice chaty dotarłem po mozolnej wędrówce do szopy. Skrajnie wycieńczony liczeniem wszystkich jedenastu kroków przysiadłem w progu otwartych drzwi. Rozejrzałem się i z niejakim zaskoczeniem odkryłem, że nie jest to bezludny, jeśli się tak można wyrazić, szopoteren. Z półcienia z dezaprobatą przyglądał mi się rzeźbotwór.

SŁOWO NA NIEDZIELĘ (9)



Kara śmierci jest koniecznym i efektywnym środkiem, by Kościół mógł osiągnąć swój cel, gdy buntownicy działają przeciwko niemu, a burzycieli wspólnoty Kościoła, zwłaszcza zatwardziałych heretyków i przywódców herezji nie można powstrzymać za pomocą żadnej innej kary przed ciągłym zakłócaniem porządku Kościoła i skłanianiem innych do wszelkiego rodzaju przestępstw .... Gdy oceni się, że perwersja jednego lub kilku może przynieść ruinę wielu jego [tj. Kościoła] dzieci, jest on zobowiązany skutecznie ją usunąć w taki sposób, że jeśli nie będzie innego środka zaradczego, by uratować jego członków, może on i musi tych podłych ludzi zgładzić.
Leon XIII


SŁOWO NA NIEDZIELĘ (8)



Ponieważ kościół permanentnie i niezmiennie obraża moje uczucia, tudzież inteligencję, po prostu do tego kościoła nie chodzę. Nie biegam tym samym z byle pierdołą do prokuratora, nie donoszę i nie żądam ścigania ludzi w sutannach, za to że świadomie i z pełnym wyrachowaniem, dla osobistych korzyści okłamują i manipulują uczuciami innych ludzi, oraz wyłudzają od nich pieniądze. Bo skoro tym ludziom to odpowiada i godzą się z tym, aby ktoś ich wykorzystywał, więc to ich a nie moja sprawa. (Wyklikane w sieci)




Strony