Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

Blogi

SZKOLENIE NAUCZYCIELI


  Dziennik: łódzka kuria wpadła na, co najmniej kontrowersyjny, pomysł i zorganizowała dla nauczycieli szkolenie - jak rozpoznać czy ich wychowanek jest opętany przez... diabła.

  Zainteresowanie przeszło wszelkie oczekiwania. Wykład Rozeznawanie duchów i egzorcyzmy w procesie wychowania odbył sił w kaplicy Św. Urszuli Ledóchowskiej w łodzi. Był to jeden z wielu wykładów jakie organizuje tamtejsze duszpasterstwo nauczycieli. Tym razem jednak na spotkanie z egzorcystą ks. Tomaszem Owczarkiem przyszło tyle osób, że kaplica pękała w szwach, a ludzie stali teł na korytarzu. Ponad 100 pedagogów z łódzkich podstawówek, gimnazjów i liceów słuchało wykładu z zapartym tchem.

CO MA POWIEDZIEĆ INDYK


   Świat wydaje się teraz tak szybki, a wszystko tak łatwo dostępne i łatwe do policzenia - co za, a co przeciw, iż wystarczy czasem napisać:

     "...miłość szła przez park..."

   dodać do tego jakiś a-mol, d-mol, przepleść go, gdzieniegdzie G-durem, policzyć co komu za co i już.

   I coraz częściej mam wrażenie, iż dotyczy to nie tylko piosenki.

TECZKA


   Wszyscy wyciągają jakieś teczki i wymachują nimi jak jakimiś toporkami, choć lepsze może porównanie byłoby do niestruganej maczugi. Nieopatrznie postanowiłem i ja, nieskromnie uważając się za niegorszego, wyciągnąć jakąś teczkę i, po wcześniejszym skrupulatnym przejrzeniu jej pod kątem fałszywek, ujawnić ją ludowi. Oczywiście trza by było na jakiejś konferencji prasowej podać szczegółową instrukcję czytania zawartości owej teczki, ale stwierdziłem, że nie będę się wydurniał, jak inni maluczcy (sic!). Prosty lud nie jest taki prosty jakby się wydawało, Panie Jarosławie!

LEPSZA KACZKA W CIEŚCIE, NIŻ WRÓBEL NA DACHU?


   Zaintrygowany wypowiedziami premiera Rzeczypospolitej i prezesa największego ugrupowania w parlamencie doszedłem do mało budujących przemyśleń społeczno-kulinarnych.

   Dla Pana Premiera ludzie, którzy mają swój pogląd na temat rozwoju państwa są "cieniasami". Po czym mówi o wściekłych atakach na rząd. Czy "cieniasy" mogą wściekle atakować jest pytaniem drugorzędnym. Pierwszorzędnym wydaje się pytanie: czy można mieć swoje zdanie, a jeżeli tak to czy wolno je wyrazić?

POCHOPNA SYNTEZA


   Ludzie, wydaje mi się czasami, za bardzo we wszystkim doszukują się zawiłości, przeinaczenia, intrygi, cwaniactwa... Można by tak długo...

   Od razu mierzą, ważą, analizują i syntezują wnioski. Dobra, niech będzie, w końcu jakoś trzeba wyrobić światopogląd. Tylko dlaczego swoją miarę przykładać do całego, przecież tak różnego od nas, świata. A wydaje się być on różny, bo jakże często się mylą przykładający rzeczoną miarę. A jakże często nie chcąc się przyznać do pomyłki, nieraz jakże rażącej, niszczą wszystko wokół tylko dla satysfakcji posiadania racji.

GDY ZIMA SROGA - ZAŁÓŻMY BLOGA


   " ...Blog to jedna z bardziej zakłamanych form wyrażania swoich uczuć. To pokazywanie siebie przez pryzmat tego, co zechcą usłyszeć inni. To kreowanie się na kogoś zupełnie innego, wplatanie marzeń do wyjaskrawionej rzeczywistości... i to wszystko utrzymane w tonacji maksymalnej szczerości..."

   Takie "coś" wyczytałem w necie i po pobieżnym zastanowieniu doszedłem do pobieżnych wniosków:

POLSKA JUŻ...


   Polska już w Europie. Śmiesznie to brzmi. I to na tyle komentarza. Nic do dodania. Nic do ujęcia. Wytwór językowy i tyle.

   Dzisiaj piszę z rana. Pada deszcz, nie mam pracy. Coraz częściej nie mam pracy. Dwadzieścia, czasami trzydzieści godzin tygodniowo. Najwyższy czas poszukać innego zatrudnienia. Cóż, John dobry człowiek, ale mi potrzeba pracy i płacy, a nie dobroci. Tak to niechcący przebijam się ponad idealizm i wrodzone marzycielstwo do sfer kapitalizmu i realizmu. Dobroci się nie jada.

   A co się jada? Ostatnio się jada czosnek, oczywiście nie tylko czosnek. Jada się czasami z czosnkiem mięsko. Z mięskiem jada się czasami chlebek, który zasadniczo smaruje się masełkiem lub majonezem. Dodaje się miejscami szczypiorek, ogórka, pomidorka, rzadziej sera twardego. Poczym pochłania się to z apetytem i przegryza czosnkiem.

COŚ, MNIEJ LUB BARDZIEJ, AKTUALNEGO


  A gdyby być bytem nieistniejącym. Nie istnieć sobie powolutku, jednostajnie, nie dzieląc i nie mnożąc się przez żadne współczynniki grawitacyjne, czasowe, przestrzenne, czy też inne dyrdymały społeczno - religijno - militarno - gospodarcze. Nie być bushmenem, lub, dajmy NATO, kawałkiem fundamentu wiary jako takiej. I nie spoufalać się z władzą nad najbiedniejszą i największą zarazem częścią mi podobnych.

  I tak to sobie starając się być dochodzę do wniosków, skądinąd wcale nie zaskakujących:

Strony