Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

BLOGI

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (65) LUTY 2018

  Parlament uchwalił a Prezydent podpisał nowelizację ustawy o IPN, w której użyto nieokreślonych prawnie określeń „Naród”*, „badania historyczne” i „działalność artystyczna”. Ponieważ się obawiam, że jakaś czujna organizacja społeczna, przez ustawę upoważniona, uzna osoby o których zamierzałem napisać za Naród, zaś mojemu pisaniu odmówi walorów badań historycznych czy działalności artystycznej, postanowiłem tym razem swoich przemyśleń w niniejszej rubryce nie publikować.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (64) STYCZEŃ 2018

  To było jak pojedynek Dawida z Goliatem. Tyle że Dawid był zespołowy i Goliat też. Dawid to wystawiony przez burmistrz Glinieckiego zespół gminnych urzędników: skarbnik Jadwiga Stryjecka, kierowniczka referatu podatkowego Barbara Prostko oraz prawnik Andrzej Chmielewski. Goliat to wynajęte przez Farmę Wiatrową dwie czołowe kancelarie prawnicze specjalizujące się w prawie podatkowym. Polem bitwy był Wojewódzki Sąd Administracyjny poszło zaś o wysokość podatku należnego Gminie od Farmy.

OPOZYCJA? JAKA KU*WA OPOZYCJA?

.
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/projekt-ratujmy-kobiety-odrzuc...

Obywatelski projekt ustawy liberalizującej prawo do aborcji został odrzucony w pierwszym czytaniu. Za skierowaniem do dalszych prac projektu Ratujmy Kobiety głosowało między innymi 58 posłów PiS - w tym Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Krystyna Pawłowicz i Ryszard Terlecki. 39 posłów PO i Nowoczesnej nie wzięło udziału w głosowaniu. (http://www.tvn24.pl)

PROROCTWA XXI WIEKU

.
Wyklikane w http://studioopinii.pl/archiwa/184309
.

Zamiast domyślać się co zrobi PiS, wystarczy sięgnąć do historii i zobaczyć co robił Piłsudski po przewrocie majowym, gdy obalił legalne władze. Bracia Kaczyńscy nie ukrywali swojej fascynacji Piłsudskim i zapewniali że powtórzyliby wiele z jego łamiących prawo posunięć.
W Newsweeku Tomasz Targański przypomina jak Piłsudski rozprawiał się z sądami, opozycją itd.

SZOPOBYLCE (7)

.
Szopobylec
Jak się zaczęło, to trzeba skończyć. Przynajmniej spróbować. Doszedłszy do tej jakże odkrywczej konkluzji zebrałem się w sobie. Za ciężkie złote dutki nabyłem najlepsze z najmodniejszych materiałów i korzystając z miar pobranych poprzednim pobytem w Szopolandii uszyłem, jak tylko umiałem najlepiej, szykowne ubrania. Zaprzyjaźniony szewc przerobił drogie skóry na ekskluzywny trzewik. Spakowałem ubiory, dumę oraz pusty portfel do kufra i wyruszyłem zakończyć sprawę drewniaka zwanego Cylindrowatym.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (63) LISTOPAD, GRUDZIEŃ 2017

  Czytając w poprzednim numerze „RE”, w notatce o wizytacji rajgrodzkiej parafii przez biskupa Jerzego Mazura, o smutku Jego Ekscelencji z zaledwie 30 procentowego udziału parafian w praktykach religijnych, przypomniałem sobie mój felietonik „Z ŻYCIA KOŚCIOŁA 11”. Pozwolę sobie przytoczyć jego fragment:

„Kiedy zdarzy mi się wyjść z kościoła przed ogłoszeniami parafialnymi i widzę siedzących pod kościelnym murem gimnazjalistów oczekujących na podpisanie indeksu, to mam smutne przekonanie, że dyscyplina wsparta powagą kościelnego urzędu nie zapobiegnie ich pożegnaniu z Kościołem zaraz po otrzymaniu Bierzmowania. Kiedy czytam o Dorothy Day (oraz innych „lewakach”), którzy zrozumieli, że najlepszym lekarstwem na ludzkie biedy jest miłość stosowana według recepty Jezusa, uświadamiam sobie moc Ewangelii.”


Wzmiankowany felieton był przedostatnim zamieszczonym w „RE”, jako że osoby określające linię programową gazety uznały (w imieniu czytelników) moje pisanie za zbyt wysublimowane teologicznie i zasugerowały przeniesienie go do bardziej specjalistycznego czasopisma. Pozwoliłem sobie na chwilę wrócić do tej teologicznej tematyki aby spróbować zwrócić uwagę, że w owych zasmucających Ekscelencję 70 procentach niepraktykujących znaczący udział mają i ci gimnazjaliści spod kościelnego murku, jak też wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którzy podczas kwesty usłyszeli, że uczestniczą w dziele szatana. I być może przyczynić się do skojarzenia przyczyny ze skutkiem.

SZOPOBYLCE (6)

.

Stało się. Po niedługich perturbacjach myślowych Postanowiłem pomóc Szopobylcowi w Cylindrze. Odnowiłem parę znajomości gdyż nie umiałem rekonstruować kończyn czy też szyć ubrań i butów. Zebrawszy odpowiednią wiedzę, zaliczywszy kilka niezbędnych kursów teoretycznych i praktycznych zaopatrzyłem się w odpowiednie narzędzia i wyruszyłem w podróż. Zadziwiająco nudną i bez przygód.

SZOPOBYLCE (5)

.

Niespodziewanie spotkałem imć Kiciuchę, znajomą podróży dalszych.

Otoż, negocjując udrożnienie kanałów grzewczych Piecarnia–Chata spotkałem Kiciuchę w kuluarach. Mając trochę czasu i sympatii do siebie zaprosiłem ją na lancz. Po oficjalnych, nic nie znaczących rozmowach, poprzez wspomnienia przeszliśmy do luźnej kombinacji coby tu, jak i gdzie zrobić jeszcze lepiej sobie w życiu.

SZOPOBYLCE (4)

.

   Często myślałem o spotkaniu Szopobylca W Cylindrze podczas mojej ostatniej podróży do Szopy zwanej też Shedlandem. Dokładniej, to myślałem o jego oczach i związanej z nimi frustracji. Usłyszy, obwącha, siedzi i kombinuje jak to może wyglądać. Martwiło mnie, iż może mieć wypaczony obraz kontemplowanej rzeczywistości. Coś nieźle pachnie ale nijak dźwięczy albo odwrotnie. Nawet jak się zgra jedno z drugim, źle lub dobrze pojęte, to nie wiadomo, może nijak wyglądać. Jak nie wiadomo co, na ten przykład. O! Jedno jest pewne - wszystko wygląda jak nie wiadomo co. Chociaż raczej nie wygląda jak wiadomo co, bo niewidomo. Tak czy siak postanowiłem pomóc. Bo żal drewniaka.

SZOPOBYLCE (3)

.

Znowu odwiedziłem Szopobylca W Cylindrze. Już może nieźle obwąchać i coś powiedzieć, choć jeszcze nie widzi. Ponarzekał na te swoje oczy, pociągnął nosem i powiedział, że jak nie mam ochoty dłubać to mogę się wynosić bo przeszkadzam w kontemplowaniu rzeczywistości. Ot i tyle. Poszedłem przez wiatr i deszcz. Foch.

Strony